Użytkownicy działek narażeni na wysokie kary z błahego powodu. Działkowcy domagają się poważnych zmian

Polski Związek Działkowców walczy o nowelizację prawa wodnego. Zdaniem organizacji obecnie obowiązujące przepisy mogą negatywnie odbijać się na sytuacji użytkowników Rodzinnych Ogródków Działkowych.
rodzinne ogródki działkowe (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Portalsamorzadowy.pl donosi, że w kwietniu bieżącego roku prezes Polskiego Związku Działkowców Eugeniusz Kondracki spotkał się z prezeską PGW Wody Polskie Joanną Kopczyńską. Przedstawiono wtedy argumenty, że aktualnie obowiązujące prawo wodne jest niedopracowane, co odbija się na działkowcach z Rodzinnych Ogródków Działkowych.

Zobacz wideo Jak dbać o pelargonie? Przepisy na domowe nawozy

Prawo wodne ma pewne niedociągnięcia? Użytkownikom ROD może grozić kara

Obowiązujące od 2017 roku prawo stanowi, że aby użytkować studnię, należy posiadać specjalne pozwolenie wodnoprawne. Wyjątkiem jest jedynie niewielki pobór wody na potrzeby własne, który nie przekracza pięciu metrów sześciennych na dobę. Co ważne, dotyczy to wyłącznie osób, które są właścicielami danej nieruchomości.

"Działkowcy z ROD, jako dzierżawcy, są zatem wykluczeni z grona uprawnionych do zwykłego korzystania z wód. W ich przypadku każde ujęcie nawet tzw. abisynki wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego" - poinformował Polski Związek Działkowców. W przypadku poboru wody na działce bez pozwolenia grozi kara w wysokości do pięciu tysięcy złotych lub nawet areszt.

Polski Związek Działkowców: Nasze propozycje legislacyjne spotkały się z zainteresowaniem

Przedstawiciele Polskiego Związku Działkowców twierdzą, że aby prawo funkcjonowało w przyszłości w pełni poprawnie, należy przeprowadzić jego nowelizację. 

"Propozycje legislacyjne PZD spotkały się z zainteresowaniem i zrozumieniem pani prezes, która zadeklarowała gotowość ich poparcia. Zastrzegła jednak, że konieczne będzie zgromadzenie informacji o skali ujęć wody na indywidualnych działkach. Strona PZD zaproponowała pozyskanie szacunkowych danych i przekazanie ich na potrzeby ewentualnego procesu legislacyjnego" - skomentowali działkowcy.

Więcej o: