Polityczna afera w KRRiT. Sprawa koncesji TV Republika trafi do sądu? W tle problemy z finansowaniem

TV Republika otrzymała koncesję na ogólnopolskie nadawanie. Jeden z konkurentów nadawcy, który nie otrzymał koncesji, zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji. Byli członkowie KRRiT i wydawcy mówią o nieprawidłowościach z finansowaniem oraz o ekspresowym tempie podjęcia decyzji, co ma sugerować jej polityczne tło.
TV Republika (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W ubiegły piątek (21 czerwca) KRRiT przyznała TV Republice oraz wPolsce24.pl koncesje na nadawanie w ogólnopolskim multipleksie MUX8. Jeden z konkurentów do koncesji, grupa MWE Networks, zapowiedziała odwołanie w tej sprawie. Póki co czeka jednak na uchwałę ws. odmowy. 

- Profesor Kowalski w swoim oświadczeniu wskazał, że nawet nie brał udziału w głosowaniu, bo jego zdaniem wnioski nie były wystarczająco dokładnie zweryfikowane. Na pewno się będziemy odwoływać - powiedział portalowi wirtualnemedia.pl Michał Winnicki, właściciel grupy MWE Networks, który odniósł się do oświadczenia jednego z członków KRRiT. 

Zobacz wideo Michał Wawrykiewicz: Świrski przed Trybunałem Stanu? Ten wniosek jest absolutnie słuszny

Sąd zajmie się koncesją dla TV Republika? W tle problemy z finansowaniem

W dniu wydania decyzji o przyznaniu koncesji TV Republice oraz wPolsce.24.pl członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji prof. Tadeusz Kowalski przesłał portalowi wirtualnemedia.pl oświadczenie na temat nieprawidłowości w tej materii. 

- Na posiedzeniu 21 czerwca br. czterech członków KRRiT podjęło uchwałę o zagospodarowaniu wolnych miejsc na MUX-8. W mojej ocenie nastąpiło to z naruszeniem zasady dochowania należytej staranności wynikającej z braku wystarczającej informacji o wnioskodawcach i zignorowaniu niektórych opinii ekonomicznych - napisał w stanowisku.

Sygnał o zignorowaniu opinii ekonomicznych jest znaczący szczególnie w kontekście tego, że władze TV Republika wciąż szukają finansowania swojej stacji i w tym celu udały się do USA. - Szukamy kontaktów, budowaliśmy przez lata te kontakty z amerykańskimi środowiskami konserwatywnymi - powiedział Michał Rachoń, dyrektor programowy stacji. 

10-letnia koncesja to koszt 18 mln zł. 6 mln zł rocznie pochłania obsługa techniczna emisji naziemnej. Władze TV Republika nawet nie ukrywają, że nie mają jeszcze tych pieniędzy. - Im więcej uzbieramy na to pieniędzy, tym szybciej ten sygnał będzie włączony i będziemy wtedy pierwszą telewizją w Polsce - powiedział w programie Kłeczka szef stacji Tomasz Sakiewicz. To jednak jest problematyczne, bo finansowanie stanowi kluczowy warunek przyznawania koncesji.

Słyszę, że nie zbadano możliwości finansowania tych przedsięwzięć przez nadawców. A zdolność finansowania jest warunkiem wstępnym. Jeśli więc tego nie zrobiono, to błąd, który może kosztować przegraną KRRiT w sądzie, gdyby inni uczestnicy konkursu chcieli zaskarżyć jego wynik

- powiedział były członek KRRiT Krzysztof Luft w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.

- Otwartą kwestią jest, czy stacje Republika i wPolsce24 udźwigną koszt 10-letnich koncesji KRRiT oraz opłat dla Emitela, operatora multipleksów naziemnych, zwłaszcza wobec postępującego rozdrobnienia rynku telewizyjnego oraz bojkotu części reklamodawców - skomentował z kolei Marek Sowa, były wiceprezes sieci kablowej UPC Polska i były prezes Agory.

Decyzja KRRiT w sprawie TV Republika została podjęta w ekspresowym tempie. W grę wchodzi polityka

Problemy z przyznaniem koncesji TV Republika nie kończą się na kwestiach ekonomicznych. Krzysztof Luft podkreśla, że tempo przyznania koncesji był ekspresowe i kontrastujące z "wielomiesięcznym przeciąganiem postępowań o rekoncesjach dla stacji TVN czy TOK FM, które to postępowania są nieporównanie prostsze". 

Wirtualnemedia.pl donoszą, że decyzja mogła zostać wydana tak szybko z powodu obaw środowisk wokół TV Republika, które boją się, że przewodniczący KRRiT Maciej Świrski zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu.

- Decyzja KRRiT zapadła w pośpiechu i wyraźnie widać jej polityczne tło. Na tym tle właśnie rodzą się wątpliwości. Pierwsza, czy podczas procesu koncesyjnego zbadano wystarczająco dokładnie wszystkie aspekty działalności nadawców, czy też potraktowano koncesjonariuszy szczególnie wyrozumiale właśnie z powodów politycznych. Wiadomo, że obecny skład Krajowej Rady sprzyja mediom prawicowym. Druga wątpliwość dotyczy programu, ale nie jego charakteru, niech sobie będzie prawicowy, tylko standardów - czy zostaną dochowane standardy dziennikarskiej rzetelności i prawdy, z czym dotąd u obu nadawców bywało różnie; a jeśli standardy zostaną przekroczone, to czy Krajowa Rada potrafi być równie ostra wobec tych nadawców, jak wobec TVN24, a reklamodawcy się nie wystraszą - zauważa Jan Dworak, przewodniczący KRRiT w latach 2010-2016.

- Profesor Tadeusz Kowalski wyraźnie zasygnalizował nieprawidłowości w konkursie na MUX8, a dotychczasowe poczynania przewodniczącego Świrskiego budzą wątpliwości, czy mamy do czynienia z kompetentnym, bezstronnym regulatorem rynku. Świat mediów przechodzi gwałtowną transformację, tymczasem partyjny nominat PiS-u konsekwentnie zajmuje się utrudnianiem działalności niezależnych, prywatnych mediów, bezkrytycznie wspierając zarazem tzw. media prawicowe, prezentujące obraz świata mocno nieprzystający do współczesnych realiów - podsumowuje Marek Sowa. 

Więcej o: