Ukraina uderzyła w nocy z piątku na sobotę w rosyjskie rafinerie w rejonie Rostowa nad Donem i w Kraju Krasnodarskim. W wyniku ataku ukraińskich dronów wybuchły pożary w składach ropy naftowej - podaje państwowa rosyjska agencja RIA Novosti.
Odłamki zestrzelonego drona spowodowały pożar w jednym ze zbiorników paliwa we wsi Pawłów. Pożar wybuchł również w składzie ropy w gminie Leningrad. Szczątki bezzałogowca uszkodziły też wieżę telefonii komórkowej we wsi Eisk. Nikt nie ucierpiał podczas ataków - wskazuje agencja. Eksplozje uszkodziły wielopiętrową kamienicę i część infrastruktury energetycznej.
Z kolei Ministerstwo Obrony Rosji powiadomiło w sobotę 6 lipca, że w nocy zestrzelono osiem dronów nad obwodem kurskim i biełgorodzkim. Resort nie wspomniał natomiast o zestrzeleniu bezzałogowców nad Krajem Krasnodarskim - podaje "Kyiv Independent".
Ukraina codziennie atakuje z pomocą artylerii i dronów rosyjskie rafinerie, magazyny paliwa oraz amunicji, aby opóźnić dostawy dla wojsk operujących na froncie. Natomiast w ostatnich miesiącach siły ukraińskie przeprowadziły serię ataków dronów, których celem było zniszczenie rosyjskiego przemysłu naftowego. Zyski z niego napędzają machinę wojenną Rosji.
W marcu 2024 r. Ukraina dokonała skutecznych ataków m.in. na rafinerię w Riazaniu, której właścicielem jest państwowy koncern Rosnieft. Roczna moc przerobowa rafinerii do 17,1 mln ton ropy naftowej. Ukraińskie drony uderzyły również w rafinerię w Kstowie, która należy do przedsiębiorstwa naftowego Łukoil.