Coraz więcej Polaków udaje się na wypoczynek w Tatry, ale po słowackiej stronie. "Gazeta Wyborcza" podaje, że w 2023 roku ratownicy górscy ze Słowacji musieli udzielić pomocy 574 turystom z Polski.
- Z roku na rok rośnie zainteresowanie polskich turystów Słowacją. Tylko w ubiegłym roku 35 procent turystów, którzy nocują na Słowacji, pochodziła z Polski. Większość przyjeżdża na jeden dzień. Największym zainteresowaniem cieszą się nasze góry oraz baseny termalne. Tam wypoczywa najwięcej Polaków - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Martin Pavlik przedstawiciel Slovakia Travel w Polsce.
Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) w pierwszy weekend lipca musiało udzielić pomocy kilku turystom z Polski. Ratowano turystę, który w wyniku upadku miał problemy z oddychaniem. Pomocy potrzebował też mężczyzna, który spadł na skalną półkę. Ze szlaku śmigłowcem została ściągnięta 65-latka, która w po upadku doznała urazu głowy. Ratownicy pomagali także 20-latkowi, który na szlaku doznał urazu nogi.
Górskie Pogotowie Ratunkowe Słowacji podaje na stronie internetowej, że godzina pracy ratownika to od 45,23 do 109,12 euro. Dodatkowo płaci się za transport, a kwota liczona jest od kilometra. W Polsce pomoc ratowników górskich otrzymamy za darmo, ale inaczej może być na Słowacji. Wielu turystów z Polski może zapłacić za akcje ratownicze, ponieważ według szacunków około 40 proc. z nich nie ma wykupionego ubezpieczenia od wypadków w górach.
- Koszt związany z prowadzeniem działań ratowniczych przez Górskie Pogotowie Ratunkowe wynosi zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset, a nawet kilku tysięcy euro. Osobną kategorią są akcje ratownicze, podczas których udzielana jest pomoc wspinaczom oraz akcje poszukiwawcze. Wysokość faktury uzależniona jest od stopnia trudności akcji ratowniczej, środowiska, w jakim jest ona prowadzona i zagrożenia dla ratowników - poinformowały "Gazetę Wyborczą" osoby z centrali HZS w Smokowcu.
Przed wybraniem się w góry do innego kraju należy wykupić ubezpieczenie, które pozwoli uniknąć wysokich kosztów ewentualnych akcji ratunkowych. - Aby uniknąć tak wysokich kosztów, Górskie Pogotowie Ratunkowe zaleca każdemu turyście wykupienie ubezpieczenia górskiego. Oferta jest szeroka, ich cena waha się w granicach 0,70-1,15 euro za dzień, co jest kwotą znikomą w porównaniu do kwot, fakturowanych za indywidualne interwencje ratowników górskich - wyjaśniła "Gazecie Wyborczej" Olga Krajciová z działu prasowego HZS.
Ubezpieczenie górskie na słowackie góry można wykupić, będąc jeszcze w Polsce. Jego ceny w Zakopanem zaczynają się od 7 złotych za dzień. - Ta cena nie obejmuje transportu lotniczego oraz odpowiedzialności za wypadek, gdy ten zdarzy się poza wyznaczonym szlakiem - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Katarzyna Gwizdała z Agencji Turystycznej "Zwyrtołka" w Zakopanem.
Przy zakupie ubezpieczenia należy pamiętać o podaniu miejsca wyprawy i poinformowaniu czy będzie pokonywało się wysokogórskie szlaki. To wiąże się z wyższymi opłatami, które mogą uchronią przed kosztami użycia śmigłowca. Były przypadki, gdy słowaccy ratownicy górscy wystawili fakturę na 100 tysięcy złotych za akcję ratowniczą.