Jak opisuje włoski dziennik "Il Messaggero", Maria Rita D'Amico z Ferencino w centrum kraju dopiero niedawno otrzymała potwierdzenie z kuratorium, że pomyślnie zakończyła roczny okres próbny. Od września bieżącego roku miałaby po raz pierwszy w życiu zacząć pełny etat w pracy. Nastąpiło to w momencie, gdy kobieta skończyła 65 lat.
Maria Rita D'Amico rozpoczęła swoją karierę przed laty w prywatnym przedszkolu. W 1998 roku skończyła studia na kierunku psychologii i przystąpiła do konkursu o stałe zatrudnienie. Latami podejmowała się prac tymczasowych i brała zastępstwa. Rok temu nadarzyła się wreszcie okazja na wzięcie udziału w rocznym okresie próbnym, dzięki któremu przeszłaby na pełny etat.
Włoszka, która osiągnęła właśnie wiek emerytalny, nie zamierza z tego faktu skorzystać i podejmie się pracy. - Doświadczenie zdobyte przez tyle lat dało mi bardzo dużo, a szansa pracy z wieloma młodszymi ode mnie koleżankami uszczęśliwia mnie - powiedziała dla "Il Messaggero". Co ciekawe, we Włoszech długie oczekiwanie na otrzymanie stałego zatrudnienia w oświacie jest powszechnym zjawiskiem, jednak przypadek Marii uznano za jedyny w swoim rodzaju.
Jak podaje blog gowork.pl, włoski system emerytalny generuje dość wysokie koszty. Składa się na niego obowiązkowy państwowy filar oraz dwa dobrowolne, pracowniczy i indywidualny. Wiek emerytalny dla kobiet, jak i mężczyzn jest taki sam i wynosi 67 lat. Istnieją jednak różne programy umożliwiające wcześniejsze przejście na emeryturę.
Średnia wysokość świadczenia we Włoszech wynosi aktualnie około 1300 euro miesięcznie. Przy opłacaniu składek przez co najmniej 37 lat można także liczyć na dodatek sięgający 5 tys. euro rocznie.