W IT dominuje B2B. Ale Unia wymusza zmiany. Co z programistami? "Mogą poczuć, że dostali rykoszetem"

W branży IT najpopularniejsza są kontrakty B2B. Unia chce jednak, by wszystkie umowy zatrudnienia były oskładkowane, nad czym pracuje już resort pracy. Tomasz Bujak zastanawia się, czy to nie spowoduje jeszcze większej stagnacji w IT i nie wywoła gniewu specjalistów z branży technologicznej.
Programiści/programowanie, zdjęcie ilustracyjne
fot. pixabay.com

Na polskim rynku jest zarejestrowanych ponad 229 tys. działalności zajmujących się oprogramowaniem i informatyką, z czego ponad 99 proc. stanowią podmioty zatrudniające mniej niż 10 osób. Prawdopodobnie większość z tych małych przedsiębiorstw to osoby zatrudnione na podstawie umów B2B - czytamy w raporcie No Fluff Jobs przesłanym na naszą redakcyjną skrzynkę, w którym powołano się na dane GUS.

Tak liczne umowy B2B w branży IT niedługo mogą stać się pieśnią przeszłości, bo UE wymusza na Polsce walkę z umowami śmieciowymi i w związku z tym rząd przygotowuje narządzie, które umożliwi Państwowej Inspekcji Pracy przekształcenia umowy cywilnoprawnej lub B2B w umowę o pracę. Obecnie potrzebny do tego jest sąd. Jak zareaguje na to branża? 

Zobacz wideo System wyrzuca nas na umowy B2B i umowy śmieciowe

B2B dominuje w IT. Programiści mogą być niezadowoleni ze zmian

Popularność umów B2B w branży rośnie wraz z wyższymi stanowiskami. Według danych firmy, aż 74 proc. ofert seniorskich w IT zawierało propozycję zatrudnienia na kontrakcie B2B. Umowa o pracę była proponowana w 49,5 proc. ofert, umowa zlecenie w 1,14 proc., a umowa o dzieło w 0,33 proc. Procenty te nie sumują się do 100, ponieważ pracodawcy mogą proponować różne typy umów w jednej ofercie.

Wśród ofert dla początkujących specjalistów i specjalistek IT przeważają ogłoszenia oferujące umowę o pracę, których odsetek w pierwszej połowie 2024 r. wyniósł 56,35 proc. Jednak ofert B2B jest niewiele mniej - 49,72 proc. W przypadku umów zlecenia jest to 22,24 proc., a o dzieło - 2 proc.

"Takie rozwiązanie (kontrakty B2B - red.) cenią sobie zarówno zatrudniający, jak i zatrudniani. Pracodawcy unikają w ten sposób kosztów związanych z opłacaniem składek zdrowotnych i ubezpieczenia społecznego, a pracownicy i pracowniczki mogą liczyć na wyższe zarobki 'na rękę', z czego korzystają szczególnie osoby na wyższych stanowiskach, zarabiające kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie" - komentuje prezes No Fluff Jobs, Tomasz Bujok. Jego zdaniem z tego powodu branża IT może z niechęcią podchodzić do wymuszania przejścia na etat.

Działający w branży technologicznej mogliby się poczuć, jakby dostali rykoszetem za to, że UE chce innej grupie poprawić warunki. Kto wie, czy nie spowoduje to jeszcze większej stagnacji w IT

- twierdzi Bujok. 

Szykują się zmiany na rynku pracy. Unia chce skończyć z umowami śmieciowymi, resort pracy ma jeszcze bardziej ambitne plany

Unia Europejska wymusiła na nas oskładkowanie śmieciówek. Był to jeden z warunków odblokowania środków z KPO. Umowy zlecenie miałyby zostać oskładkowane na takich samych zasadach jak umowy o pracę już od 1 stycznia 2025 roku. Nowe przepisy mają ponadto znieść zasadę odprowadzenia składek z tytułu umów cywilnoprawnych od płacy minimalnej. Przy założeniu, że w Polsce pracuje niecałe 17 mln osób, na śmieciówkach zatrudniona jest przeszło 13 proc. Śmieciówki to głównie domena sektora prywatnego - 89,6 proc. W sektorze publicznym współczynnik ten wynosi 55,7 proc., a w prywatnym - 50,8 proc.

Resort pracy chce też przy okazji przeforsować zmianę w kwestii naliczania urlopu. Do stażu pracy od 2026 roku ma być zaliczany również okres przepracowany w ramach umów śmieciowych (umowy zlecenie), jednoosobowej działalności gospodarczej, a nawet czas pracy za granicą. Pod uwagę miałby być brane również czas pracy na umowie agencyjnej oraz okres pełnienia mandatu posła, senatora lub europosła. Staż pracy wpływa głównie na długość dni urlopowych, które nam przysługują na etacie. Gdy nasz staż pracy dobije do 10 lat, liczba płatnych dni urlopowych rośnie z 20 do 26 (do stażu pracy wliczają się też studia wyższe, których ukończenie daje nam 8 lat do stażu pracy). Na kontrakcie B2B w ogóle nie przysługuje nam płatny urlop. Jeśli nie porozumiesz się z pracodawcą, to każde wolne, nawet zwolnienie lekarskie, jest niepłatne. 

Więcej o: