Wsparcie eksploatacyjne śmigłowców Apache oraz wsparcie dla silników montowanych w tych maszynach. To główne zapisy dwóch umów offsetowych, które podpisano w Warszawie z amerykańskimi firmami Boeing i General Electric Aerospace. Wartość offsetu to blisko miliard złotych. Umowy pozwolą też na transfer technologii zza oceanu do polskich zakładów.
Technologiczny transfer będzie dotyczyć m.in. zakładów WZL-1 w Łodzi, ponieważ będą one współpracować z Boeingiem przy naprawach eksploatacyjnych śmigłowców Apache. Na współpracę z amerykańskimi koncernami mogą też liczyć inżynierowie z Wojskowej Akademii Technicznej oraz specjaliści ze szkoły lotniczej w Dęblinie. Jak podaje "Rzeczpospolita", wartość zobowiązań offsetowych w umowie z Boeingiem to ok. 400 mln zł. Natomiast wartość umowy z GE Aerospace to ok. 530 mln zł. Na jej podstawie WZL-1 będą zapewniać m.in. licencjonowaną obsługę MRO silników T700/CT7, w które będą wyposażone śmigłowce Apache, jak również śmigłowce Sikorsky S-70i Black Hawk i AW 149 firmy Leonardo, które są eksploatowane przez polską armię.
Taka współpraca z WZL-1 i WAT będzie kluczowa dla zapewnienia Polsce odpowiednich zdolności i zasobów, aby obsługiwać rozrastającą się polską flotę wyposażoną w silniki GE Aerospace
- wyjaśniała Rita Flaherty, wiceprezes ds. globalnej sprzedaży i współpracy biznesowej w GE Aerospace.
Obie umowy pozwolą na stworzenie kompetencji szkoleniowo-logistycznych dla przyszłych śmigłowców AH-64E Apache, które MON zamierza kupić od amerykańskiego rządu. Jak podkreśla MON, to nowoczesne maszyny, które pozwolą wojsku wejść na nowy poziom uzbrojenia.
To jest obecnie najnowocześniejszy śmigłowiec uderzeniowy na Zachodzie, jego wartość jest nieporównywalna z Mi-24, on ma znacznie lepsze zdolności bojowe
- wyjaśnia w rozmowie z "Rz" Bartosz Głowacki, redaktor naczelny magazynu lotniczego "Skrzydlata Polska". Szef Agencji Uzbrojenia generał Artur Kuptel przekazał, że kończą się negocjacje głównego kontraktu na zakup śmigłowców Apache. W najbliższych dniach zostaną przekazane szczegóły umowy, a także dokładna liczba śmigłowców. Generał Artur Kuptel stwierdził, że ze względów bezpieczeństwa nie chce na razie mówić o dokładniej liczbie Apache'ów, które Polska chce pozyskać od Amerykanów. - Liczba jest adekwatna do potrzeb sił zbrojnych i do zagrożeń. Nie informujemy z wyprzedzeniem o takich rzeczach naszego przeciwnika za wschodnią granicą - powiedział szef Agencji Uzbrojenia.
Kongres USA zgodził się na sprzedaż Polsce do 96 śmigłowców szturmowych Apache. Wartość kontraktu to 40 mld zł. W połowie marca tego roku potwierdził to po raz kolejny prezydent Joe Biden, który zapowiedział wtedy także udzielenie pożyczki Polsce w wysokości dwóch miliardów dolarów oraz poinformował, że USA zgodzą się na sprzedaż około 1700 sztuk rakiet do śmigłowców. Chodzi o pociski powietrze–ziemia AGM-114R2 Hellfire, a do tego przeciwlotnicze Stingery. Zgodnie z deklaracjami z jesieni ubiegłego roku, które przekazywało jeszcze poprzednie kierownictwo MON, strona polska negocjuje także umowę "pomostową", która zapewni możliwość leasingowania ośmiu śmigłowców Apache. Pozwoli to przyspieszyć szkolenie załóg i obsługi technicznej maszyn, zanim do polskiej armii dotrą właściwe śmigłowce z umowy głównej. To ma się stać za cztery lata.