Czesi zacierają ręce, bo "dostali" dostęp do morza. Pomkną szybciej nad polski Bałtyk

Pod koniec lipca został zakończono ostatni odcinek drogi ekspresowej S3 na Dolnym Śląsku. Trasa łączy Karkonosze z Bałtykiem. Jeden z wykonawców tej inwestycji zamieścił filmik reklamowy w języku czeskim. Nasi południowi sąsiedzi bowiem uwielbiają spędzać wolny czas na polskim wybrzeżu.
Nowy odcinek drogi ekspresowej S3
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

31 lipca zakończono budowę ostatniego odcinka drogi ekspresowej S3 na Dolnym Śląsku pomiędzy Kamienną Górą a Bolkowem. Łączny tej koszt inwestycji wyniósł ok. 1,9 mld zł, a dofinansowanie ze środków UE to ponad 928 mln zł. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w realizacji pozostaje jeszcze S3 pomiędzy Świnoujściem a Troszynem w woj. zachodniopomorskim. Udostępnienie tego odcinka planowane jest do końca 2024 r. Docelowo na terenie naszego kraju trasa ekspresowa będzie liczyła ok. 470 km i łączy Karkonosze z Bałtykiem. 

Zobacz wideo Kierowca zawrócił w tunelu i jechał pod prąd. źródło: GDDKiA

Czesi "dostali" dostęp do morza i pędzą nad polski Bałtyk

Jeden z wykonawców ostatniego odcinka S3 na Dolnym Śląsku, czyli grupa budowlana Porr, opublikował z tej okazji w mediach społecznościowych filmik reklamowy w języku czeskim. Widać na nim m.in. czeską rodzinę z różowym pelikanem na dachu starej Skody, która pędzi nad polski Bałtyk. "Wraz z zakończeniem budowy odcinka S3 pomiędzy Świnoujściem i Troszynem powstanie nowoczesny szlak komunikacyjny wzdłuż zachodniej granicy Polski. Skomunikujemy porty w Świnoujściu i Szczecinie, poprzez Gorzów Wielkopolski, Zieloną Górę i Legnicę z Czechami" - podaje GDDKiA. Całą trasę ze Świnoujścia do granicy z Czechami będzie można przejechać w nieco ponad 4 godz., "a po ukończeniu budowy czeskiej D11 zyskamy dogodne połączenie z Pragą". 

Wiceminister: Polskie wybrzeże przyciąga Czechów

W tym sezonie według szacunków nad polski Bałtyk przyjechało już kilkaset tysięcy Czechów. Wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys podkreśla, że zagranicznych turystów przyciąga pogoda. - Paradoksalnie to ten klimat w Polsce, który ma czasami odrobinę deszczu, to nie jest 45 stopni w Chorwacji czy Grecji - mówił wiceminister w rozmowie z PR24. Zapowiedział, że resort przygotowuje nową strategię rozwoju turystyki, która ma promować różne regiony Polski oraz atrakcje. - Po to, aby ukierunkować ją nie tylko na przyjazd zagranicznych turystów do Polski, co jest bardzo ważne, bo zostawiają blisko 50 miliardów złotych rocznie, ale również zaprosić wszystkich naszych rodaków do skorzystania z polskich atrakcji - wskazał. 

Już od jakiegoś czasu wśród naszych południowych sąsiadów trwa prawdziwy boom na Polskę. Czeskie wydanie magazynu "Forbes" określiło nasz kraj jako "nową Chorwacją". "Nowy Adriatyk? Polska Riwiera oferuje białe plaże i miasta pełne przygód" - piszą o polskim wybrzeżu Czesi. Czeskie media zwracają uwagę właśnie na kwestie pogodowe. Podkreślają, że w szczycie lata Pomorze oferuje "bardziej przyjazny klimat" niż kraje śródziemnomorskie.

Więcej o: