W związku z pogarszającą się sytuacją szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ogłosił najwyższy możliwy stopień alarmowy. W Demokratycznej Republice Konga małpią ospą od początku roku zaraziło się ponad 15,5 tysiąca osób, a 548 zmarło. Wirus jest już obecny we wszystkich prowincjach kraju. Pierwsze przypadki odnotowano także w Pakistanie, osoba zarażona mpox przebywa także w jednym ze sztokholmskich szpitali.
Tymczasem ostatnie komunikaty w sprawie rozprzestrzeniania się małpiej ospy zostały już zauważone przez rynek. Wystrzeliły akcje duńskiej spółki Bavarian Nordic, która produkuje zalecane przez WHO szczepionki na wirusa małpiej ospy. Od wtorku to wzrost o ponad 20 proc.
Duńska spółka poinformowała, że ma gotowych 300 tys. dawek szczepionki przeciwko małpiej ospie o nazwie Jynneos i "wystarczające zdolności produkcyjne, aby sprostać popytowi" - podaje "Financial Times". Firma Bavarian Nordic przekazała już 40 tys. dawek Europejskiemu Urzędowi ds. Gotowości i Reagowania w Sytuacjach Kryzysowych. Otrzymała również kolejne zamówienie na dodatkowe 175 tys. dawek. - Mamy możliwości, ale potrzebujemy klientów, którzy zaczną składać zamówienia dość szybko. Potrzebujemy zamówień do końca tego miesiąca, jeśli chcemy osiągnąć 2 mln dawek do końca tego roku - powiedział Paul Chaplin, dyrektor generalny Bavarian Nordic. Dodał, że jego firma prowadzi rozmowy z "innymi rządami" na temat składania kolejnych zamówień, które zostaną rozdystrybuowane do Afryki. "FT" przypomina, że szczepionkę rekomendowaną przez WHO ma także japońska firma KM Biologics, kolejnym producentem jest również amerykańska spółka Emergent BioSolutions.
Przypadki zakażenia wirusem małpiej ospy odnotowano w 13 krajach afrykańskich, jak wcześniej wspominaliśmy, najwięcej w Demokratycznej Republice Konga. W czwartek poinformowano o wykryciu 3 przypadków w Pakistanie. Z kolei Szwedzka Agencja Zdrowia Publicznego podała, że w jednym ze szpitali w Sztokholmie przebywa osoba, która zaraziła się bardziej niebezpieczną mutacją wirusa podczas pobytu w Afryce. - Ten przypadek sam w sobie nie wymaga żadnych dodatkowych środków kontroli zakażeń, ale traktujemy go bardzo poważnie. Uważnie monitorujemy sytuację i stale oceniamy, czy potrzebne są nowe środki - powiedział główny epidemiolog Szwecji Magnus Gisslen. Jeszcze przed wakacjami władze zleciły Szwedzkiej Agencji Zdrowia Publicznego zapewnienie szczepionek i leków przeciwko wirusowi małpiej ospy.
Przypomnijmy, wirus przenosi się drogą kropelkową oraz poprzez kontakt z uszkodzoną skórą lub płynami ustrojowymi. Człowiek może zarazić się od innego człowieka, zwierzęcia lub zakażonego przedmiotu. Wśród powikłań wymieniane jest m.in. zapalenie płuc, mózgu, mięśnia sercowego, cewki moczowej. W poważnych przypadkach choroba może prowadzić do śmierci.