W pierwszej połowie zeszłego roku rząd Mateusza Morawieckiego powołał program "Narodowej Rezerwy Amunicyjnej", którego zadaniem była budowa fabryki produkującej amunicję kalibru 155 mm. Według ujawnionych przez Onet informacji PiS miał przekazać kontrolę nad produkcją amunicji prywatnym firmom, nie zabezpieczając tym samym polskich interesów. Projekt miała realizować spółka Polska Amunicja, utworzona przez m.in. Agencję Rozwoju Przemysłu. Onet podkreślił, że firmy te nie posiadały doświadczenia w produkcji amunicji, a na tydzień przed dymisją Mateusza Morawieckiego podpisana miała zostać uchwała na zakup pocisków wartych 12 mld zł.
Na komentarz ze strony byłego premiera RP nie trzeba było długo czekać. "Uśmiechniętym przeszkadza nawet… budowa fabryki produkującej amunicję… Poufne dokumenty na Onecie, wstrzymanie budowy fabryki amunicji dla polskiej armii. Tak wygląda troska o bezpieczeństwo Polski, kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna" - napisał Mateusz Morawiecki na platformie X, krótko po opublikowaniu artykułu przez Onet.
Zaledwie kilkadziesiąt minut później Donald Tusk także postanowił zareagować na doniesieniu portalu oraz wypowiedź Morawieckiego.
"Mateuszu, to, że potrafisz robić interesy na respiratorach, maseczkach, wizach czy generatorach, wszyscy wiedzieli od dawna. Ale że na amunicji też i to na 14 miliardów?" - dodał w krótkim wpisie na portalu X premier RP Donald Tusk, odwołując się do całej sytuacji.
Mateusz Morawiecki postanowił jednym zdaniem odpowiedzieć jeszcze Donaldowi Tuskowi. "Panie Donaldzie, gdybyś wtedy rządził - czekałbyś na dostawę niemieckich hełmów, a nie budował fabrykę polskiej amunicji" - napisał były premier.
Szef rządu RP dotychczasowo nie zdążył udzielić mu odpowiedzi.