Największa giełda rolna w Polsce pod wodą. Ulewny deszcz nie oszczędził Broniszy

Potężna ulewa, która minionej nocy przeszła nad Mazowszem, wywołała spustoszenie na największej giełdzie rolnej w Polsce. Bronisze znalazły się pod wodą, w sieci pojawiła się masa zdjęć i nagrań.
Bronisze - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Bartosz Bobkowski/Agencja Wyborcza.pl/Agro Profil Magazyn Rolniczy/X

Giełda rolna w Broniszach została zalana po nawałnicy, które przechodziła nad Mazowszem. Straż Pożarna informuje, że woda miejscami sięgała na 1,5 metra. Na szczęście nikt nie ucierpiał. 

Zobacz wideo Superkomórka burzowa uderzyła w Warszawę [19.08.2024]

Bronisze pod wodą. Część rolników została w samochodach

Straż Pożarna pomagała handlarzom opuścić pojazdy, które zostały zalane. Strażacy informują jednak w rozmowie z Interią, że część rolników podczas ulewnego deszczu została w samochodach, by pilnować towaru. 

W mediach społecznościowych pojawiła się cała masa zdjęć i nagrań z największej w Polsce giełdy rolnej. Widać na nich skutki ulewnego deszczu. Na niektórych materiałach wideo można zobaczyć osoby przemieszczające się po terenie giełdy przy pomocy pontonu. Sparaliżowany jest m.in. dojazd na giełdę. 

Wielokrotnie zdarzały się już oberwania chmury. Miejsca pod rampami są obniżone względem poziomu 0 i tam się czasami zbiera nadmiar wody. Mieliśmy w trakcie 25 lat historii rynku 2, 3 takie przypadki, ale to trwa kilka godzin potem nasz system odwadniania, przepompowania działa na bieżąco i daje sobie z tym radę. Po kilku godzinach nadmiar wody jest odpompowywany do naszego systemu retencyjnego

- uspokaja jednak w rozmowie z Next.gazeta.pl Maciej Kmera, ekspert rynku rolnego. - Zalane były dwa place, które są już osuszone. Rynek funkcjonuje normalnie. Wszystko to, co było można, zostało przeniesione w inne miejsca - dodaje Anna Kaszewiak, ekspertka w biurze promocji i komunikacji rynku w Broniszach. 

Potężna ulewa w Warszawie. Zalane ulice i podtopienia

Tymczasem Warszawa zmaga się ze skutkami nocnej ulewy. Straż Pożarna w stolicy odnotowała 800 zgłoszeń. Przez całą noc pracowało prawie 400 strażaków, także spoza stolicy. Interwencje polegały głównie na wypompowywaniu wody z zalanych miejsc - piwnic, garaży podziemnych, szybów windowych, domów jednorodzinnych, lokali usługowych i placówek edukacyjnych. Na Mokotowie jeden z garaży podziemnych został zalany praktycznie cały. Gdy strażacy dotarli na miejsce, woda sięgała pod sam sufit. Są ogromne straty materialne. Woda stoi także na trasie S8 na wysokości Żoliborza. Droga jest nieprzejezdna w obu kierunkach, a na miejscu pracują strażacy i drogowcy. Woda sięgała nawet dwóch metrów. Trasa wyłączona jest z ruchu od ul. Połczyńskiej w kierunku Białegostoku oraz od Marek w kierunku Poznania.

Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w dwóch dzielnicach Warszawy odnotowano rekordową sumę dobowych opadów. W dzielnicy Bielany w ciągu doby spadło blisko 120 litrów wody na metr kwadratowy, z czego aż 96 litrów w 12 godzin. Na stacji meteorologicznej w dzielnicy Okęcie odnotowano ponad 90 litrów (61 w 12 godzin). To rekord - informuje IMGW. Lotnisko Chopina informuje natomiast, że choć w rejonie spadła masa to starty i lądowania samolotów odbywają się bez większych przeszkód. 

Więcej o: