"Tego nie da się usprawiedliwić". Producent Krakusków przyznaje się do współpracy z nazistami

Niemiecka firma Bahlsen przyznała się do współpracy z nazistami w czasie II wojny światowej. W latach 1940-1945 korzystała z pracy robotników przymusowych m.in. z Polski. "Tego nie da się usprawiedliwić" - podkreśla firma w oświadczeniu.
Bahlsen - zdjęcie ilustracyjne
Mo Photography Berlin / Shutterstock

Bahlsen to niemiecka firma, która produkuje m.in. ciastka Leibniz, HIT i Krakuski. W tej branży działa już od 135 lat. Burza wokół herbatnikowego giganta wybuchła w 2019 r., kiedy to spadkobierczyni firmy Verena Bahlsen oświadczyła w mediach społecznościowych, że robotnicy przymusowi w tym przedsiębiorstwie "byli dobrze traktowani" i otrzymywali takie samo wynagrodzenie, jak niemieccy pracownicy. Spadła na nią fala krytyki, potem przeprosiła i stwierdziła, że zaszła pomyłka. Jak pisze "Deutsche Welle", to zapoczątkowało intensywną dyskusję na temat przeszłości firmy. 

Zobacz wideo Rozmowa z Bel Powley i Lievem Schreiberem. "Nie jestem fanem tego, w jaki sposób Hollywood mówi o Holokauście" [WYWIAD]

Mroczna przeszłość niemieckiej firmy Bahlsen

Właściciele Bahlsena poinformowali, że dyskusja ta skłoniła ich do zbadania przeszłości firmy.  Przeprowadzenie badań zlecono historykom Manfredowi Griegerowi i Hartmutowi Berghoffowi. Według Vereny Bahlsen przedsiębiorstwo miało zatrudniać 200 pracowników przymusowych. Tymczasem okazało się, że było ich 800. Większość z nich stanowiły kobiety z Polski i Ukrainy. Historycy przekazali m.in., że polscy robotnicy przymusowi otrzymywali niższe płace, mniejsze racje żywnościowe i mieli gorszą opiekę medyczną niż Niemcy. "Firma z siedzibą w Hanowerze, założona pod koniec XIX wieku, wykorzystywała pracę przymusową do produkcji racji żywnościowych dla niemieckich żołnierzy w czasie wojny" - wskazuje "The Guardian"

Firma Bahlsen: Tego nie da się usprawiedliwić. Głęboko ubolewamy

W oświadczeniu rodzina Bahlsenów nazwała ustalenia "bolesnymi" i wyraziła ubolewanie, że firma "nie zmierzyła się wcześniej z tą trudną prawdą". "Głęboko ubolewamy nad niesprawiedliwością, jaka spotkała tych ludzi w naszej firmie. Żałujemy również, że nie stawiliśmy czoła tej trudnej prawdzie wcześniej" - dodali. Przyznali oni także, że korzystali z "systemu nazistowskiego", by przetrwać okres II wojny światowej. "Tego nie da się usprawiedliwić" - podkreśla firma Bahlsen. "The Guardian" przypomina, że dobrowolnie przekazała ona około 750 tys. euro w latach 2000-2001 fundacji utworzonej przez niemieckie firmy w celu wypłacenia odszkodowań 20 milionom robotników przymusowych wykorzystywanych przez nazistów.

Więcej o: