"Chociaż pisanie o tym jest straszne, potrzebujemy worki dla 200 zabitych żołnierzy. Do transportu poległych chłopaków. Potrzebujemy wielu worków" - napisała w środę 28 sierpnia prowojenna aktywistka Anna Deryabina z Czelabińska we wpisie w serwisie społecznościowym VKontakte. Dodała, że obecnie wszyscy kupują worki na swój rachunek. Na jej apel zwrócił uwagę rosyjski serwis semnasem.org na platformie Telegram.
Zrzutka Rosjanki zakończyła się sukcesem. Uzbierano łącznie po 200 rubli na jeden worek (ok. 8,40 zł). Pieniądze zostały uzbierane w ciągu kilku godzin od rozpoczęcia zrzutki. Natomiast w piątek rano aktywistka ukryła swój profil na VKontakte.
Wcześniej Anna Deryabina wystosowała petycję przeciwko zorganizowaniu w Czelabińsku "pokazu 700 dronów" z okazji Dnia Miasta. Aktywistka wzywała władze, aby nie marnowały pieniędzy i nie wysyłały dronów na wojnę. Pod petycją podpisało się 56 tys. osób. Następnie urząd burmistrza odmówił zorganizowania pokazu.
Według szacunków serwisu zona.media i BBC od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę do sierpnia 2024 r. zginęło co najmniej 61 831 rosyjskich żołnierzy. Doniesienia o ich śmierci zostały potwierdzone na podstawie informacji dostępnych w otwartych źródłach. Portal wyjaśnia, że straty Rosjan w ostatnich miesiącach są znacznie większe, ale ze względu na dokładnie prowadzone analizy dziennikarze nie mieli czasu, by przetworzyć wszystkie dane.