Agencja Reutera podała, że według armeńskich władz w piątek 30 sierpnia wieczorem w elektrownię Metsamor miał uderzyć piorun. Zakład, który leży 25 kilometrów od stolicy kraju Erywania i jest nadzorowany przez rząd, wyłączył się wtedy awaryjnie. Należy przy tym przypomnieć, że jest to jedyna elektrownia atomowa w Armenii.
Na skutek wyładowania "systemy bezpieczeństwa przełączyły się w tryb awaryjnego wyłączenia elektrowni" - podało, cytowane przez agencję armeńskie Ministerstwo Administracji Terytorialnej i Infrastruktury. Zakład Metsamor został dodatkowo odłączony od sieci.
Aktualnie pracować ma już jeden z dwóch reaktorów elektrowni, który powstał w 1976 roku. Rząd Armenii poinformował, że pracownicy obiektu zajmują się przywróceniem jego pełnego działania.
Jak niedawno informowaliśmy, w Polsce potwierdzono już budowę pierwszej elektrowni jądrowej. Ma ona powstać na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, gdzie w 2028 roku po planowym zakończeniu prac wokół terenów przyszłego zakładu ruszy budowa samego reaktora. Najwcześniej będzie on gotowy w 2035 roku.
Pełnomocnik rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Maciej Bando poinformował, że na samą budowę elektrowni jądrowej przekazane zostanie łącznie około 115 miliardów złotych. "Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe sp. z o.o., której wyłącznym udziałowcem jest Skarb Państwa - otrzyma w latach 2025-2030 ok. 60 mld zł wsparcia publicznego na realizację tej strategicznej inwestycji energetycznej" - dodano w projekcie, opublikowanym w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.