Rewolucja w Szwecji. Do szkoły zamiast do przedszkola. "Ryzykujemy"

Władze Szwecji chcą zmienić krajowy system edukacyjny. Część dzieci, które dotychczas szły do przedszkola, trafi od razu do szkoły podstawowej.
Szkoła (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

W ramach reformy systemu edukacyjnego dotychczasowa klasa przedszkolna ma zostać zastąpiona obowiązkowym dodatkowym rokiem w szkole podstawowej. Oznacza to, że sześciolatkowie rozpoczną edukację o rok wcześniej niż obecnie. Zmiany miałyby wejść w życie od jesieni 2028 roku - podaje "The Guardian".

Zobacz wideo Czy studia są konieczne, by znaleźć dobrą pracę? "To jest już trochę sztuczne"

Szwecja szykuje reformę systemu edukacyjnego. Jest krytyka

Szwedzki minister edukacji Johan Pehrson podkreślał, że reforma ma wzmocnić podstawy edukacji m.in. w zakresie wczesnej nauki czytania, pisania i matematyki. - To powinno zapewnić uczniom lepsze możliwości rozwijania podstawowych umiejętności - mówił.

Krytycy twierdzą, że reforma jest sprzeczna z badaniami, które pokazują, że rozwój dzieci najlepiej wspiera nauka oparta na zabawie. - Wrzucając sześciolatków do bardziej sformalizowanych środowisk szkolnych, ryzykujemy utratę podstawowych metod opartych na zabawie, które, jak wykazano, sprzyjają rozwojowi dzieci. Nie jest to tylko preferencja pedagogiczna: badania potwierdzają, że zabawa ma fundamentalne znaczenie dla wczesnego uczenia się i rozwoju kluczowych umiejętności, takich jak język i rozwiązywanie problemów - podkreślił Christian Eidevald, profesor wizytujący ds. edukacji wczesnoszkolnej na Uniwersytecie Södertörn.

Szwecja zrezygnowała z tabletów i laptopów w szkołach

Na początku 2024 r. władze Szwecji postanowiły wycofać ekrany (m.in. tablety i laptopy) z przedszkoli oraz młodszych klas szkół podstawowych. Jednocześnie szkoły podstawowe wróciły do tradycyjnych egzaminów z wykorzystaniem drukowanego tekstu, ołówka lub długopisu. - Cyfrowe pomoce naukowe należy wprowadzać dopiero w późniejszym wieku, gdy zamiast rozpraszać, będą one wspierać uczniów - tłumaczyła ministerka szkolnictwa Lotty Edholm.

Podobną decyzję w sprawie ekranów podjęto w mieście Riihimaki w Finlandii, gdzie w ostatnich latach szkoły wręczały darmowe laptopy uczniom w wieku od 11 lat - podaje Agencja Reutera. Od tej jesieni młodzi uczniowie nie mają już dostępu do ekranów w szkołach, a zamiast tego przywrócono tradycyjne książki i zeszyty.

Więcej o: