27 września na antenie TVN24 ministerka Izabela Leszczyna stwierdziła, że "wcale nie czeka, by zmniejszono składkę zdrowotną". W zaproponowanych przez resort zdrowia zmianach w zasadach zawarto zniesienie naliczania składki od zbywalnych środków trwałych oraz nowe regulacje ws. poziomu składki płaconej przez przedsiębiorców.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego w rozmowie z dziennikarką skomentował, że "pani Leszczyna wychodzi ze starego założenia Jana Wincentego Rostowskiego, pieniędzy nie ma i nie będzie". - Ja mam dobrą radę dla wszystkich członków mojego rządu. Zacznijmy się uczyć zarabiać pieniądze i pomnażać pieniądze, a nie tylko oszczędzać - dodał Sawicki.
Polityk powiedział również, że słuchał porannego wywiadu z ministerką i był nim "mocno zaskoczony". - Tak naprawdę pani minister Leszczyna w sprawach finansów nie powinna się wypowiadać, niech się zajmie służbą zdrowia. Tam naprawdę jest co robić - podsumował poseł z PSL.
Zdaniem Leszczyny w koalicji rządzącej wciąż nie doszło do porozumienia w sprawie składki zdrowotnej. - W tej chwili ani nie mamy wspólnego projektu, który by został zaakceptowany przez wszystkie partie koalicyjne ani szczególnie w kontekście powodzi nie mamy przestrzeni fiskalnej, do tego, by zrobić coś więcej - dodała szefowa resortu zdrowia.
- Jako minister zdrowia wcale nie czekam, by zmniejszono składkę zdrowotną. Myślę, że przedsiębiorcy potrafią liczyć pieniądze i rozumieją, że robimy to, co możemy zrobić, a to, co będziemy mogli robić w kolejnych latach, także będziemy robić - podsumowała w wywiadzie Leszczyna.