70-latka z Gedney Hill w Lincolnshire wysłała podanie o wymarzoną pracę jako kaskaderka motocyklowa w styczniu 1976 roku. Po 48 latach i wielu przeprowadzkach Tizi Hodson nagle otrzymała odpowiedź, z której dowiedziała się wreszcie, że poczta zgubiła wtedy jej list.
- Bardzo dobrze pamiętam, jak siedziałam w swoim mieszkaniu w Londynie i pisałam to podanie. Każdego dnia szukałam pracy, ale nic nie mogłam znaleźć i byłam bardzo rozczarowana, ponieważ naprawdę chciała zostać kaskaderką motocyklową - opowiedziała BBC Tizi Hodson. Kobieta dopiero niedawno otrzymała odpowiedź na pytanie, które nurtowało ją przez lata - dlaczego jej wtedy nie odpisano.
W otrzymanej w 2024 roku kopercie Tizi odnalazła swoje oryginalne podanie o pracę oraz odręczną odpowiedź, że "dostawa przez Staines Post Office została opóźniona o około 50 lat", ponieważ podanie "znaleziono za szufladą na poczcie". Choć nadawca się przy tym nie podpisał, Hodson jest szczęśliwa, że udało jej się odzyskać list. - Nie wiem, jak mnie znaleźli, skoro przeprowadzałam się ponad 50 razy - dodała 70-latka.
Cisza ze strony potencjalnego pracodawcy nie zniechęciła Tizi Hodson. Kobieta podjęła decyzję o przeprowadzce z Anglii do Afryki, gdzie pracowała jako treserka węży i zaklinaczka koni. Nauczyła się także pilotować i została pilotem akrobacyjnym oraz instruktorem.
- Gdybym mogła porozmawiać z młodszą wersją siebie, powiedziałabym jej, aby poszła i robiła wszystko, co faktycznie robiłam. Spędziłam wspaniały czas w życiu, mimo tego, że złamałam nawet kilka kości - podsumowała Hodson.