"Polacy będą bogatsi od Brytyjczyków". "The Times" wylicza, co "czyni Warszawę nowym sercem Europy"

Dziennikarz "The Times" Edward Lucas napisał felieton, w którym skomentował bieżącą sytuację geopolityczną. Wielokrotnie chwalił w nim Polskę. Docenił nasz kraj za szybko rozwijającą się gospodarkę i postawienie na zbrojenia.
Warszawa - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

"Silna gospodarka, potęga militarna i wiedza na temat bezpieczeństwa czynią Warszawę nowym sercem Europy" - pisze Edward Lucas w "The Times". Zaczyna od gospodarki i zauważa, że jeśli Polska utrzyma wzrostową tendencję, to wkrótce "Polacy będą bogatsi od Brytyjczyków". Podaje, że dochód narodowy na głowę mierzony siłą nabywczą osiągnie w tym roku 50 000 dolarów w Polsce oraz 60 000 dolarów w Wielkiej Brytanii.

Zobacz wideo Czy Polska zbankrutuje? Ekonomia chłopskiego rozumu [Co to będzie odc.27]

Zaskakujący artykuł w "The Times". Dziennikarz chwali Polskę aż miło

"To nadrabianie zaległości odzwierciedla niemal nieprzerwany, trwający od dziesięcioleci boom w Polsce, napędzany powodzią zagranicznych inwestycji i silną etyką pracy. Jej gospodarka jest ponad dziewięć razy większa niż w 1989 r., kiedy relacjonowałem upadek reżimu komunistycznego, który sparaliżował kraj" - pisze dalej. 

Brytyjski dziennikarz skupia się w swoim felietonie przede wszystkim na zbrojeniach. "38,5 miliona Polaków jest również lepiej bronionych" - pisze. Podaje, że Polska przeznacza 5 proc. swojego PKB na wojskowość i ma trzecią (po USA i Turcji) armię w NATO. "Polacy wiedzą, że ambicje Kremla wykraczają daleko poza Ukrainę" - wskazuje powód polskiego wyścigu zbrojeń. 

Wymienia państwa takie, jak Węgry, Słowacja, Austria i Czechy i wskazuje, że zmierzają w kierunku prorosyjskim. Dlatego, według Lucasa, Polska zacieśnia sojusze z krajami bałtyckimi, które lepiej zdają sobie sprawę z rosyjskich ambicji. "Polska i jej regionalni sojusznicy pośpiesznie przygotowują się na najgorsze i walkę samemu, jeśli będzie to konieczne" - opisuje Brytyjczyk. 

"Polska mogłaby dołączyć. Miło mieć po swojej stronie duży, bogaty, zdolny kraj"

Następnie dziennikarz opisuje amerykańską politykę wobec Rosji jako niezdecydowaną. Wymienia m.in. brak odwetu za cyberataki czy ograniczenia w dostawie rakiet dalekiego zasięgu Ukraińcom. 

"Udana wojna psychologiczna Rosji w Waszyngtonie wywraca europejską geopolitykę do góry nogami. Przez siedem dekad Amerykanie byli 'usztywniaczami kręgosłupa', namawiając swoich sojuszników do wydawania większych kwot na obronę i poważniejszego traktowania bezpieczeństwa. Teraz Amerykanie potrzebują takiego 'usztywniacza kręgosłupa'. Inni muszą wypełnić lukę" - pisze Edward Lucas. 

Wskazuje Polskę jako jedno z głównych państw, które rzeczoną lukę wypełniają. "Wielka Brytania mogłaby dodać użytecznego ciężaru tej nowej koalicji zdolnych, chętnych i świadomych zagrożenia. Dowodzone przez Wielką Brytanię Wspólne Siły Ekspedycyjne, dziesięciokrajowe ramy szybkiego reagowania, obejmują trzy kraje bałtyckie, pięć krajów nordyckich i Holandię. Pomagają chronić infrastrukturę podmorską i mogą pomóc przeciwdziałać rosyjskim brudnym sztuczkom. Polska również mogłaby dołączyć. Byłoby miło mieć po naszej stronie duży, bogaty, zdolny kraj" - kończy swój tekst brytyjski dziennikarz.

Więcej o: