PiS uzbierał miliony z darowizn. Znamy najnowsze dane. "Część musimy zwrócić"

Prawo i Sprawiedliwość kontynuuje zbiórkę pieniędzy od sympatyków. Skarbnik PiS Henryk Kowalczyk ujawnił najnowsze dane. Tymczasem Państwowa Komisja Wyborcza ma wkrótce zdecydować w sprawie subwencji.
Jarosław Kaczyński
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

- Na przestrzeni już ponad miesiąca wpłynęło ponad 8 mln zł. Część będziemy musieli zwrócić, bo zostały nieprawidłowo wpłacone. Nie są to jednak duże kwoty - 200, czy 300 tys. zł - powiedział skarbnik PiS Henryk Kowalczyk w rozmowie z "Faktem". Zapewnił, że od dwóch-trzech tygodni sytuacja wpłat jest "stabilna". - Wpływa 50-70 tys. zł od 1 tys. osób dziennie - wyjaśnił.

Zobacz wideo Co się dzieje na rynku pracy? "Obawa bezrobocia jest jednym z największych lęków w Polsce"

Darowizny dla PiS. Zawieszono promowanie zbiórki. "Nie chcemy być konkurencją"

Henryk Kowalczyk powiedział również, że Prawo i Sprawiedliwość zawiesiło w ostatnich tygodniach promowanie zbiórki ze względu na pomoc dla powodzian. - Tam są największe potrzeby, nie chcemy być żadną konkurencją. Sami przekazaliśmy 250 tys. zł jako naszą pomoc, między innymi z tych wpłat - mówił skarbnik PiS.

Partia Jarosława Kaczyńskiego oczekuje na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w sprawie dalszych losów dotacji i subwencji dla PiS. - Liczę na to, że Sąd Najwyższy uchyli decyzję PKW, bo nie ma ona podstaw prawnych. Komitet wyborczy rozliczył się solidnie. Sprawę innych wątpliwości powinny rozwiać sądy - ocenił Kowalczyk.

Subwencja dla PiS. PKW ma podjąć decyzję. Znamy termin

Posiedzenie Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie rozliczeń corocznych sprawozdań partii politycznych wyznaczono na 28 października - podaje money.pl. Tego dnia Prawo i Sprawiedliwość może stracić prawo do dorocznej subwencji partyjnej. Jednak niewiadomą pozostaje orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, do której partia Jarosława Kaczyńskiego odwołała się od decyzji PKW o odebraniu części pieniędzy wydanych na ostatnią kampanię wyborczą. Decyzja w tej sprawie spodziewana jest również pod koniec tego miesiąca. 

Według serwisu money.pl część członków PKW optuje za wstrzymaniem się z ostateczną decyzją dotyczącą subwencji partyjnej dla PiS do czasu orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie zwrotu za kampanię wyborczą.

PiS dostał mniejszy zwrot kosztów kampanii. Zgodnie z decyzją PKW partia otrzymała ok. 28 mln zł (zamiast niemal 39 mln zł). Prawo i Sprawiedliwość wciąż ma prawo do corocznej subwencji partyjnej, która wynosi około 26 mln zł rocznie, ale została pomniejszona o 10,8 mln zł.

Więcej o: