Do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wpłynęło "sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w 2023 roku". To pierwszy oficjalny dokument, w którym rząd przyznał, że 500 plus okazało się porażką pod względem pobudzenia demografii.
"Program 'Rodzina 500+' miał bardzo ograniczony wpływ na dzietność: prawdopodobnie przyczynił się do niewielkiego wzrostu urodzeń w pierwszych latach po wprowadzeniu świadczenia" - napisano w podsumowaniu. Chociaż na świadczenia programu wydano już 305 mld zł.
Autorzy sprawozdania prześledzili, jak kształtował się poziom dzietności w kolejnych latach po wprowadzeniu świadczenia. W 2016 roku urodziło się 382,3 tys. dzieci. To o 13 tys. więcej, niż w poprzedzającym go 2015. Także w 2017 roku dzietność rok do roku wzrosła. Tym razem o 19,7 tys. do 402 tys., dzieci. Był to jednak ostatni rok, gdy urodzenia w Polsce rosły z roku na rok. "Krótkotrwały, niewielki wzrost liczby urodzeń i dzietności w pierwszych latach po wprowadzeniu programu 'Rodzina 500+' mógł po części być wynikiem tego programu w tym sensie, że osoby z roczników wyżu demograficznego, wychodzących wówczas z okresu najwyższej dzietności, jeśli do tej pory wahały się lub odkładały decyzję o (kolejnym) dziecku, otrzymały dodatkowy impuls do jej podjęcia" - wskazano w sprawozdaniu.
W 2018 roku po raz pierwszy od 2015 roku liczba urodzeń spadła - o 13,8 tys. Dzieci urodziło wtedy 388,2 tys. W kolejnych latach dynamika spadku urodzeń jedynie przyspieszyła. W 2020 roku rodziło się 355,3 tys. dzieci (o 19,7 tys. mniej), w 2022 roku 305,1 tys. (26,4 tys. mniej), a w 2023 roku - 277,5 tys. (o 32,6 tys. mniej).
Główny cel programu nie został więc spełniony. - W Polsce rodzi się bardzo mało dzieci, a chcemy, żeby Polaków było coraz więcej - mówiła w 2016 roku ówczesna premierka Beata Szydło. Z czasem jednak politycy PiS-u zmieniali narrację i próbowali przekonywać, że program wcale nie miał zwiększyć liczby urodzeń, a poprawić sytuację finansową Polaków. - 500 plus to nie był program populacyjny. To był przede wszystkim program mający na celu wyciągnięcie pewnej części społeczeństwa z nędzy - mówił w 2021 roku Jarosław Kaczyński.
Autorzy sprawozdania zwrócili w nim uwagę, że ten cel udało się zrealizować. "Wprowadzenie świadczenia wychowawczego miało zdecydowany wpływ na ograniczenie ubóstwa wśród dzieci. Został on w pewnym stopniu zniwelowany poprzez wzrost inflacji w latach 2022-2023. Podniesienie kwoty świadczenia z 500 zł do 800 zł na dziecko miało na celu przeciwdziałanie skutkom tego wzrostu poprzez zwiększenie dochodów rodzin z dziećmi" - czytamy.