Ceny masła odleciały. W małych sklepach są już dwucyfrowe. Co się dzieje?

Ceny masła w niektórych sklepach przebiły już psychologiczną barierę 10 zł. Produkt drożeje już od wielu tygodni. Wybawieniem miał być zagraniczny eksport, ale głównych dostawców trapią te same problemy, co polski rynek.
Masło (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Ceny masła gwałtownie zaczęły rosnąć na przełomie sierpnia i września. Już wtedy analitycy zapowiadali kostkę masła na poziomie 10 zł w ciągu kilku tygodni. I tak też się stało. Jak donosi "Fakt", 200-gramowa kostka polskiego masła w sklepach osiedlowych kosztuje od 10 zł w górę, a 300-gramowa osełka zbliża się do granicy 20 zł. 

Zobacz wideo Twarde masło prosto z lodówki i niedojrzałe awokado gotowe do jedzenia w kilka minut? To możliwe!

Ceny masła rosną w zastraszającym tempie

"Fakt" zwraca jednak uwagę, że masło jest wyraźnie tańsze w dyskontach i hipermarketach, gdzie wartości wciąż są jednocyfrowe. Korzystając z promocji można kupić kostkę masła za nawet 5 zł. A to dlatego, że duże sieci często próbują przyciągnąć klienta niższą ceną akurat tego produktu. Kostki masła łatwo bowiem porównać. Większe sklepy liczą więc, że gdy klient przyjdzie po masło, tańsze niż gdzie indziej, to zrobi też resztę zakupów w tym samym miejscu - tłumaczy "Faktowi" Jakub Olipra ekonomista banku Credit Agricole. - Choć cena 10 zł może się przy obecnych notowaniach masła na rynku hurtowym pojawiać, to konsumenci będą mogli liczyć na promocje i możliwość zakupu po niższych cenach - dodaje ekspert. 

Według danych GUS za wrzesień 2024 roku, w ciągu roku ceny masła wzrosły aż o 20,7 proc., a licząc od początku roku - o 13,8 proc. Tylko energia elektryczna wzrosła porównywalnie mocno (21,2 proc.). Większych nadziei na spadek cen w sklepach nie przynoszą giełdowe notowania masła. Swój szczyt osiągnęły pod koniec września, gdy tona kosztowała prawie 8,3 tys. euro, wynika z danych tradingeconomics.com. I owszem, od tego momentu cena spadła o około 1 tys. euro, ale było to tylko jednorazowe załamanie indeksu, który ustabilizował się w okolicach 7,3 tys. euro za tonę. A to wciąż jedna z najwyższych wycen w historii. Powolny spadek cen widać jednak w kontraktach terminowych - po nowym roku cena masła może znów wrócić poniżej 7 tys. euro. 

Ceny masła
Ceny masłafot. tradingeconomics.com

Dlaczego ceny masła idą w górę? 

Wysokie ceny, jak tłumaczy Jakub Olipra, mają swoje źródło w kwestiach technicznych. Podczas produkcji masła powstaje bowiem odtłuszczone mleko w proszku. Ceny tego produktu są jednak bardzo niskie, zatem mleczarniom bardziej opłacało się produkować sery oraz serwatkę, zamiast masła i odtłuszczonego mleka w proszku. 

Gdy w sierpniu zaczynały rosnąć ceny masła, branżowe portale wskazywały na problemy z niedoborem mleka, których źródłem były stres cieplny u bydła. Produkcja mleka w ostatnich miesiącach była niższa niż przed rokiem w zasadzie na całym świecie. Naszym lokalnym problemem był dodatkowo wzrost kosztów produkcji. Z powodu suszy na łąkach był problem z trawą, co z kolei miało wpływ na wypas zwierząt. W efekcie wszystko przełożyło się na wzrost cen wszystkich produktów mlecznych. Ogółem szacuje się, że spadek produkcji mleka w skali roku może wynieść 5-10 proc., szczególnie że podaż mleka wciąż jest ograniczona. Kluczowi eksporterzy (USA i Nowa Zelandia), będący w szczycie sezonu, też mają bowiem problem z produkcją. W efekcie rosną ceny mleka, co z kolei może mieć negatywny wpływ na inne produkty mleczne.  

Więcej o: