Ważne ostrzeżenie z sieci handlowych. Chodzi o sprzedaż jajek

Przedstawiciele największych sieci handlowych w Norwegii ostrzegają przed "jajecznym kryzysem". Do braków w zaopatrzeniu może dojść jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Nadzieje są pokładane w imporcie.
Jaja kurze
Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Wyborcza.pl

Jak poinformował portal aftenposten.no, możliwe braki w dostępie do jaj oznaczałyby drugi w bieżącym roku "jajeczny kryzys" - do pierwszego doszło już przed Wielkanocą. Za powód tej sytuacji uznaje się rozbieżność między szacunkami na roczne zapotrzebowanie jaj w Norwegii a stanem faktycznym. Prognozy hodowców kur niestety się nie sprawdziły. 

Zobacz wideo

W Norwegii może zabraknąć jaj. Chcą postawić na import

- Sprzedajemy norweskie produkty, gdy tylko możemy, a zagraniczne wyłącznie wtedy, kiedy musimy. Tym razem musimy sięgnąć po dostawy z Danii - skomentował dla norweskiego serwisu przedstawiciel sieci handlowej. Należy przypomnieć, że Norwegia nie należy do Unii Europejskiej i stosuje własne przepisy sanitarne, jak i celne.

Z tego też powodu norweski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności uznał za równie bezpieczne co krajowe - jaja z innych państw skandynawskich. Import stanie się przy tym głównym sposobem na walkę z brakami. 

Problemy także na polskim rynku. Przedstawiciele branży wystosowali apel

Jak już omawialiśmy, również polska Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj poinformowała o problemach, które w ostatnim czasie dotknęły rynek. Ze względu straty spowodowane ptasią grypą w branży miało dojść do zawirowań, które mogą wpłynąć na ceny produktu. 

"Z rynku nagle zniknęło ponad milion jaj dziennie. To gigantyczna ilość, która miała każdego dnia trafiać do piekarni, sklepów i zakładów produkujących żywność. (...) Skoro podaż gwałtownie zmalała, cena jaj poszła w górę, zgodnie z prawem podaży i popytu. Co więcej, producenci jaj, nie chcąc paść ofiarą wojen cenowych prowadzonych przez sieci, szukają miejsca dla swoich produktów tam, gdzie mogą liczyć na ceny dające im odpowiedni przychód" - wyjaśniła wtedy KFHDiPJ. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: "Z polskiego rynku 'nagle zniknęło ponad milion jaj dziennie'. Przedstawiciele branży apelują".

Więcej o: