Wołodymyr Zełenski "nie ma złudzeń co do tragicznych konsekwencji utraty amerykańskiej pomocy wojskowej", co mogłoby nastąpić w przypadku zwycięstwa kandydata republikanów w nadchodzących wyborach prezydenckich - pisze "The New York Times". Dlatego "Kijów wyraźnie szuka sposobów, aby odwołać się do dobrze znanego, transakcyjnego podejścia Trumpa do polityki zagranicznej".
Zełenski przekonuje, że pomoc w obronie Ukrainy przed Rosją jest w gospodarczym interesie Stanów Zjednoczonych, ponieważ kraj jest bogaty w zasoby naturalne, w tym metale krytyczne o wartości bilionów dolarów. "The New York Times" przypomina dane z 2022 r. kanadyjskiej firmy konsultingowej SecDev, która oszacowała całkowitą wartość wszystkich zasobów mineralnych Ukrainy na 26 biliony dolarów, wliczając w to takie surowce, jak węgiel, gaz i ropa naftowa.
Na terenie Ukrainy znajdują się zasoby strategiczne, w tym ok. 7 proc. światowych rezerw tytanu, 20 proc. rezerw grafitu i 500 tys. ton litu niezbędnego do produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych. "Według ukraińskich urzędników, brytyjskiego wywiadu i niezależnych śledczych Rosja już rabuje część tych zasobów na okupowanych terytoriach" - wskazuje gazeta. Prezydent Ukrainy podkreślał, że wspomniane zasoby "wzmocnią albo Rosję i jej sojuszników, albo Ukrainę i świat demokratyczny".
Pod koniec października prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że zwracał się do Polski o to, by strącała rosyjskie rakiety lecące w kierunku ukraińskiego zbiornika gazu w mieście Stryj albo przekazała Ukrainie myśliwce MiG-29. - A co robią Polacy? Czy zestrzeliwują? Nie - mówił. Wskazał również, że Ukraina liczyła na myśliwce MiG-29 z Polski, ale nie otrzymała ich, więc uzgodniła dostawę samolotów z NATO. - Czy Polska oddała nam potem samoloty? Nie. Znaleźli inny powód - mówił Zełenski.
Również pod koniec października ujawniono tajny załącznik w tzw. planie zwycięstwa Ukrainy. Według "The New York Times" Ukraina miała zwrócić się z prośbą do USA o przekazanie rakiet Tomahawk, aby atakować nimi cele w głąb rosyjskiego terytorium, gdyby Rosja nie zakończyła wojny. Amerykanie mieli odmówić przekazania tych rakiet, podkreślając, że mogłoby to doprowadzić do eskalacji. Kijów wnioskował również o większe wsparcie militarne i wyposażenie w pakiet niejądrowego odstraszania strategicznego.