Projekt autorstwa Lewicy zakłada, że 24 grudnia będzie dniem wolnym dla wszystkich pracowników, również w branży handlowej. Poparcie dla projektu zapowiedział już prezydent Andrzej Duda.
Przed głosowaniem nad całością projektu ustawy posłowie musieli zdecydować, czy trafi ona do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju. W trakcie dyskusji złożono jednak także wniosek o to, by ustawa trafiła bezpośrednio do II czytania.
Bardzo gorąco chciałam państwa zachęcić do zagłosowania o niezwłoczne przejście do II czytania. Jeżeli ten projekt ustawy trafi do Komisji Gospodarki i Rozwoju, którą kieruje wielki przeciwnik wolnej Wigilii, czyli Ryszard Petru, to wolnej Wigilii nie będzie. Ani w tym roku, ani w kolejnych latach. Na ten dzień wolny od pracy czekają miliony Polek i Polaków
- stwierdziła posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek, która tym samym wywołała na sejmową mównicę Ryszarda Petru.
- Apeluję, by skierować tę ustawę do obu połączonych komisji. Dlatego, że jest to wrzutka poselska, bez analizy kosztów. Są branże, które na tym zyskają, są takie które stracą. Apeluję o rozsądek i analizę. Nie róbmy tego w taki sposób, jak robiła to prawa strona, na szybcika, jak Polski Ład - odpowiedział poseł Polski 2050. Wystąpienie Ryszarda Petru z kolei dosadnie i nie bez złośliwości skomentował poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.
Proponuję, żeby komisja, której przewodniczy pan poseł Petru, pracowała nad tym projektem w najbliższą Wigilię. I żeby zobowiązać komisję do tego, by wyrobiła się z zakończeniem przed świętem Sześciu Króli. Mało poważne jest, by powierzać prace nad tak ważną ustawą dla obywateli jej zapiekłemu przeciwnikowi
- stwierdził Fogiel. Ostatecznie zwolennicy skierowania projektu od razu do II czytania przegrali stosunkiem głosów 213 do 235.
Przeciwnicy projektu zaznaczają, że każdy dzień wolny to koszt dla gospodarki od 6 do 8 miliardów złotych. Ryszard Petru jeszcze w trakcie dyskusji przed głosowaniem zaznaczył, że kolejny dzień wolny od pracy w roku będzie miał negatywne skutki dla gospodarki. Poseł podkreślił, że Wigilia może być dniem wolnym, ale w zamian anulowany powinien zostać inny ustawowo wolny dzień od pracy, na przykład święto Trzech Króli. - Łatwo się rozdaje prezenty i bardzo przyjemnie, pytanie tylko, kto za to zapłaci. Chcemy, żeby ten projekt trafił do komisji i tam przeanalizujmy, co zrobić, żeby w Polsce liczba dni wolnych od pracy pozostała bez zmian, czyli trzynaście, tak jak jest obecnie - mówił Petru.
Z kolei w trakcie debaty na sali plenarnej posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek podkreśliła, że Wigilia Bożego Narodzenia ze względu na swój charakter już teraz nie funkcjonuje jako normalny dzień pracujący, a ustanowienie 24 grudnia dniem wolnym od pracy ułatwi Polakom przygotowania do celebracji Świąt Bożego Narodzenia. - Pracująca Wigilia w wielu miejscach pracy to po prostu fikcja. Ludzie pracują na pół gwizdka, wychodzą wcześniej, nikt nie spodziewa się zaangażowania. Nawet w handlu, sklepy mogą być czynne do 14:00, a i tak wiele osób wychodzi wcześniej - powiedziała posłanka Lewicy.