Przypomnijmy, że Lewica przygotowała już projekt dotyczący wprowadzenia dodatkowego dnia wolnego od pracy w Wigilię. Ministerka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chce, by nowe ustalenia weszły w życie jeszcze w tym roku. - Należałoby, żeby prawo w końcu nadążyło za rzeczywistością i pozwoliło ludziom - czy to kobietom, czy mężczyznom - na przygotowanie kolacji wigilijnej, przygotowanie się do świąt, przejazd do rodzin - stwierdziła niedawno szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.
O zdanie w sprawie dodatkowego dnia wolnego została również zapytana na antenie Radia ZET wiceszefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - Większość ludzi chce [wolnego w Wigilię - red.] i ja to rozumiem, bo to są superważne święta. Ale zobaczmy, jakie mamy inne dni wolne. Zastanówmy się, czy jest inny dzień wolny, który nie jest dla ludzi tak istotny. Czy wszystkie święta są tak emocjonalne, rodzinne, tradycyjnie i tak dla nas ważne? Nie jestem tego pewna - stwierdziła ministerka funduszy i polityki regionalnej Polski.
Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła jednak, że każdy wolny dzień to także "koszt dla gospodarki, koszt dla nas, ile wypracujemy dobra, jako Polska". - Są koszty gospodarcze, które musimy mieć na uwadze [...] Widziałam różne wyliczenia, od 6 mld do 8 mld - wyjaśniła szefowa resortu, sugerując, że lepszym pomysłem byłaby w tym przypadku zamiana dni wolnych.
Na pomysł Lewicy zdążył już zareagować poseł Trzeciej Drogi. "Każdy dodatkowy dzień wolny od pracy kosztuje gospodarkę 6 mld zł. Jeśli Wigilia miałaby być dniem wolnym, to kosztem innego święta w roku, tak aby liczba dni wolnych - których mamy 13 - nie zmieniła się" - przekazał Ryszard Petru w krótkim wpisie na platformie X. Choć udostępnił on post jeszcze przed udzieleniem komentarza przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, zgodził się tym samym z jej inicjatywą.