Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został po cichu opublikowany projekt rządowej autopoprawki do nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jak wynika z treści dokumentu składka zdrowotna dla części przedsiębiorców wyniesie 314,96 zł, zamiast 419,94 zł. Składka w wysokości 9 proc. ma być bowiem odliczana od 75 proc. pensji minimalnej, a nie od pełnej kwoty 4666 zł (tyle od 1 stycznia będzie wynosić wynagrodzenie podstawowe) - donosi Business Insider.
W Ocenie Skutków Regulacji można przeczytać, że zmiana podstawy, od której liczy się składkę zdrowotną na 75 proc. pensji minimalnej będzie odczuwalna dla 934 tys. przedsiębiorców, w tym dla 759 tys. rozliczających się na skali oraz 158 tys. rozliczających się liniowo. W sumie budżet ma to kosztować niemal miliard złotych. Co jednak ciekawe, rozwiązanie to ma obowiązywać tylko w 2025 roku, co sugeruje, że jest to jedynie rozwiązanie przejściowe.
Składkę w wysokości co najmniej 314,96 zł zapłacą przedsiębiorcy, którzy rozliczają się za pomocą skali podatkowej i będący na podatku liniowym oraz osoby, które stosują opodatkowanie w formie karty podatkowej. Składkę odlicza się od dochodu i jej stawka to 4,9 lub 9 proc. Jej kwota nie może być jednak niższa niż 9 proc. liczone od minimalnego wynagrodzenia (lub jego części, jeśli autopoprawka ministerstwa zdrowia przejdzie).
Złożenie autopoprawki, która obniża składkę zdrowotną akurat przez Ministerstwo Zdrowia to zaskakujący ruch. Szefowa resortu Izabela Leszczyna wielokrotnie mówiła bowiem, że nie ma miejsca na obniżenie składki zdrowotnej. Powtórzyła te słowa w wywiadzie dla PAP z początku listopada.
- Bardzo jasno i wielokrotnie wyraziłam swoje stanowisko: nie ma w systemie ochrony zdrowia przestrzeni do obniżenia składki zdrowotnej. Natomiast polityka polega na tym, że podejmujemy wyzwania bardzo ambitne, ale nie nierealne. Jeśli znaczna część klasy politycznej, nasi koalicjanci, mówią o obniżeniu składki, to postulowanie podniesienia składki byłoby skazane na przegraną. A mnie zależy, żeby pacjent był wygrany - mówiła Leszczyna.
To druga reforma składki zdrowotnej przygotowana na przyszły rok. Obniżka podstawy, od której liczy się wysokość składki, została zawarta w projekcie, który likwiduje składkę zdrowotną od zbycia środków trwałych, jest już w Sejmie i czeka na pierwsze czytanie.