Rosyjskie uderzenie w ukraińską energetykę. Atom ograniczony. Nowa fala uchodźców?

Rosjanie w miniony weekend przeprowadzili jeden z największych zmasowanych ataków powietrznych na Ukrainę. Wystrzelili około 120 rakiet i 90 dronów. Jednym z głównych celów była ukraińska infrastruktura energetyczna.
Ukraińscy strażacy walczą ze skutkami rosyjskiego ataku
Fot. REUTERS/State Emergency Service Of Ukraine

Awaryjne bądź prewencyjne przerwy w dostawie prądy dotknęły Kijów, obwód doniecki i dniepropietrowski. Minister energetyki Ukrainy German Gałuszczenko przekazał, że rosyjski atak był wymierzony w "obiekty generujące i przesyłające energię elektryczną na terenie całej Ukrainy".

Zobacz wideo Donald Trump zwyciężył. Kreml świętuje, ale może nie być tak kolorowo dla Rosjan

Potężny rosyjski atak w ukraińską infrastrukturę krytyczną

Rosja wystrzeliła około 120 rakiet i 90 dronów, siły ukraińskie zniszczyły 140 obiektów - napisał z kolei w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski

DTEK, największa prywatna firma energetyczna w Ukrainie, poinformowała, że doszło do "poważnych uszkodzeń ukraińskiego systemu energetycznego". Dodała, że ostrzał był ósmym atakiem na elektrownie tej firmy w tym roku. Jak pisze "Financial Times", w ubiegłym miesiącu Ukraina i Rosja starały się wznowić negocjacje prowadzone za pośrednictwem Kataru w sprawie wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną drugiej strony. "Poprzednie negocjacje w tej sprawie były bliskie porozumienia w sierpniu, ale upadły po wkroczeniu wojsk ukraińskich do obwodu kurskiego" - czytamy. 

Ukraiński atom częściowo wyłączony. Ruszy nowa fala uchodźców?

Tymczasem, jak podaje Bloomberg, po rosyjskim ataku rakietowym Ukraina wyłączyła większość pozostałych działających reaktorów jądrowych, będących pod jej kontrolą. Pracownicy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) poinformowali, że w niedzielę tylko dwa z dziewięciu reaktorów generowały energię elektryczną z pełną mocą. Produkcja została ograniczona od 40 do 90 proc. mocy w pozostałych jednostkach. 

- Infrastruktura energetyczna kraju jest niezwykle podatna na ataki, bezpośrednio wpływając na bezpieczeństwo jądrowe - powiedział dyrektor generalny MAEA Rafael Mariano Grossi. Dodał, że inspektorzy oceniają pełny zakres szkód. Z powodu rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną wzrastają obawy o to, że wraz z nadejściem zimy mogą one doprowadzić do kryzysu humanitarnego i nowej fali uchodźców. Kolejne rzesze Ukraińców mogą porzucić swoje domy i ruszyć do innych krajów, w tym do Polski. Jak pod koniec października mówił w rozmowie z RMF FM wojewoda lubelski, region szykuje się na ewentualną nową falę uchodźców. - Od 24 do 48 godzin jesteśmy w stanie wznowić działanie zawieszonych punktów recepcyjnych - deklarował Krzysztof Komorski. 

Więcej o: