Tajna lista produktów: Urzędnicy Komisji Europejskiej pod okiem Ursuli von der Leyen opracowują tajną listę produktów, które miałyby zostać objęte karnymi cłami w momencie, gdy nowa administracja Donalda Trumpa wprowadzi takie opłaty na import z Europy. W 2018 roku Bruksela wykorzystała już taki instrument. Tym razem może być podobnie.
Cłami w amerykańskie towary: Sześć lat temu, podczas pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, Unia Europejska zadała cios producentom działającym w okręgach wyborczych republikanów. Cła nałożono wówczas m.in. na dżinsy firmy Levi's, motocykle Harley-Davidson czy zapalniczki Zippo. Chodzi o to, aby nad Trumpem zawisła groźba utraty przez republikanów większości w Izbie Reprezentantów i w Senacie po wyborach do Kongresu w listopadzie 2026 roku.
Europa niegotowa na Trumpa?: Donald Trump zapowiada, że po objęciu władzy w USA uruchomi zaporowe cła, które mogą dotknąć też Europę. Tymczasem ostatni spór dotyczący umowy o wolnym handlu między UE a Mercosur pokazuje, że Europa nie mówi jednym głosem i każdy gra na własną rękę. Niemcom chodzi o handel, Polsce o bezpieczeństwo, a Francji o strategiczną niezależność Unii.
Może wybuchnąć wojna handlowa: Przypomnijmy, że Trump chce nałożyć 10-proc. cła na towary z Chin w odpowiedzi na rzekomy brak działań Pekinu w sprawie napływu narkotyków do USA. Ponadto zapowiedział 25-proc. cła na wszystkie produkty z Meksyku i Kanady. Na celowniku będzie też UE. Gdy w 2018 roku Trump po raz pierwszy wypowiedział Brukseli wojnę handlową, była w stosunkowo dobrej kondycji gospodarczej. Teraz jest inaczej.
Zobacz także: O planach Donalda Trumpa czytaj również w tekście pt. "Trump zapowiada odwet na BRICS. Grozi absurdalnymi cłami. 'Mogą znaleźć innego frajera'".
Źródła:
IAR, "Rzeczpospolita".