Wiemy, co widać na paragonach. Nieoczywisty wicelider wzrostów cen

- W listopadzie co piąta kostka masła kupiona w spożywczych sklepach małoformatowych kosztowała ponad 10 zł - mówi Elżbieta Szarejko, analityczka CMR. Ale nie tylko masło przyciąga uwagę. Co się dzieje w sklepach?
Zakupy.
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Po jednej stronie widać masło, po drugiej cukier. Listopadowy raport z paragonów poszerzony o dane z promocji pokazuje jedno - to tymi produktami sieci ściągają klientów. To nasz ostatni koszyk cen w tym roku. I jak pokazują dane z paragonów, będą to święta droższe niż zeszłoroczne, choć w grudniu spodziewamy się świątecznych promocji przyciągających klientów do sklepów. Na razie w listopadzie z ponad 30 podstawowych produktów, które monitorujemy, drożeje 24, jeden pozostał bez zmian, zaś 8 tanieje.

Zobacz wideo

Cukier w promocji

Wśród tych, których ceny w listopadzie były wyższe niż przed rokiem, widać również produkty tradycyjnie kupowane i zużywane właśnie przy okazji Bożego Narodzenia - masło i inne produkty mleczne, jaja, słodycze, kawę czy herbatę. Tu odnotowujemy jednocześnie, że olej i cukier, także niezbędne do świątecznych wypieków, tanieją.

- Ceny cukru w ostatnich trzech latach mocno się zmieniały - najpierw poszybowały mocno w górę, a potem stopniowo spadały. W październiku 2024 r. średnio za kilogram klienci sklepów małoformatowych płacili około 3,50 zł [zaś w listopadzie cena ta wynosiła 3,48 zł - red.], czyli tyle, co pod koniec 2021 r. i o niemal połowę mniej niż w końcówce 2022 r. To również więcej niż w popularnych sieciach dyskontów - cukier kosztuje tam obecnie około 3 zł, ale często w różnych akcjach promocyjnych można kupić go jeszcze taniej - komentuje Elżbieta Szarejko, analityczka CMR.

W naszym comiesięcznym koszyku, w którym na podstawie analiz paragonów, a więc rzeczywistych zakupów w sklepach, CMR sprawdza dla nas średnie ceny w poszczególnych kategoriach (to zawsze średnia cena produktu-lidera danej kategorii), nie monitorujemy części typowo świątecznych produktów jak figurki świąteczne czy bakalie. Jednak w przypadku tych ostatnich trend jest podobny.

Masło możliwie tanie

Ale po kolei. Król podwyżek jest jeden i każdy go zna. To masło, za którego kostkę płaciliśmy w listopadzie prawie 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Jest to też potencjalnie produkt, za pomocą którego sieci handlowe mogą próbować ściągać klientów do sklepów w grudniu. Na ile widać było tu promocje - sprawdzimy w naszym kolejnym koszyku cen.

- Wysokie ceny tego produktu w 2022 r. przełożyły się na spadek jego konsumpcji, a także przeniesienie dużej części zakupów do dyskontów. W 2023 r. ceny masła zaczęły spadać, jeszcze w pierwszych miesiącach 2024 r. klienci sklepów często kupowali w cenach około 5 zł za kostkę. Ostatnie miesiące przyniosły kolejną falę podwyżek. W listopadzie 2024 r. klienci sklepów małoformatowych za 200 g kostkę masła płacili średnio 8,92 zł, nie brakuje jednak sklepów, w których ceny tego produktu są znacznie wyższe. Jak wynika z danych CMR, w listopadzie co piąta kostka masła kupiona w spożywczych sklepach małoformatowych kosztowała ponad 10 zł. Z drugiej strony, detaliści często starają się przyciągnąć klientów właśnie promocjami na masło i oferują możliwie niskie ceny. W listopadzie co dwunasta kostka masła kupiona w sklepach małoformatowych miała cenę poniżej 6 zł - dodaje Elżbieta Szarejko.

Niechlubnym numerem dwa jest sok pomarańczowy. Tu również nie ma zaskoczeń. O problemach z surowcem i kolejnych historycznych rekordach na światowych giełdach mówi się od wielu miesięcy. W naszym koszyku, czyli w sklepach małoformatowych, a więc tych tzw. osiedlowych, będących blisko domu, był w zeszłym miesiącu o 26,2 proc. droższy niż w listopadzie 2023 r.

Raport z paragonów.
Raport z paragonów.Grafika: Gazeta.pl

- Jeszcze pod koniec 2023 r. średnie ceny litrowego opakowania soku pomarańczowego w sklepach małoformatowych topowych marek nie przekraczały 6 zł, w listopadzie 2024 r. ceny większości tych produktów oscylowały wkoło 7,50 zł. Soki z innych warzyw i owoców również drożeją, jednak skala tych podwyżek nie jest tak wysoka jak w przypadku soku z pomarańczy - mówi Elżbieta Szarejko.

Ostatnie miejsce na podium najbardziej drożejących produktów zajmują u nas jabłka, za które trzeba było zapłacić 19,3 proc. więcej niż rok wcześniej. I to też nie dziwi, sadownicy alarmowali wiosną i latem, że zbiory będą niższe.

Mniejsze czekoladowe prezenty

O ile jabłka niekoniecznie kojarzą się jednak ze świętami, o tyle słodycze, które drożeją niezależnie od kategorii, już tak. Wafelki, czekolada czy herbatniki to wydatek od około 10 do ponad 15 proc. większy niż rok wcześniej.

- Znacznie więcej niż przed rokiem klienci sklepów małoformatowych płacą za czekoladę - średnia tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej popularnych marek w sklepach małoformatowych w cenie regularnej (czyli bez promocji) pod koniec listopada wynosiła już 5,8-6 zł. Duża część najpopularniejszych marek czekolad kupowana jest jednak w promocyjnych, znacznie niższych cenach. W grudniu klienci sklepów małoformatowych najpopularniejszy wariant czekolady mogli upolować w ramach promocji średnio po cenie około 5,30 zł - zaznacza Elżbieta Szarejko.

Co jednak te drożejące średnio słodycze oznaczają w kontekście świątecznych ciast i prezentów złożonych właśnie ze słodkości? Prawdopodobnie tych słodyczy dostaniemy bądź damy mniej. Jak wynika z panelu badawczego Ariadna, który dla miesięcznika Handel, spytał Polaków w październiku o ich świąteczne plany zakupowe (próba wynosiła 1110 osób, badanie odbyło się metodą CAWI w dniach 18-20.10. 2024), prawie 3/5 Polaków zamierza na świąteczne zakupy słodyczy prezentowych wydać tyle samo ile rok wcześniej. Jeśli nie poszukają więc promocji, bądź nie wybiorą marek tańszych, będą musieli kupić mniej. Nieco więcej i znacznie więcej wyda na nie łącznie 16 proc. polskich konsumentów.

Świąteczne wydatki Polaków.
Świąteczne wydatki Polaków.Panel badawczy Ariadna dla miesięcznika Handel.
Świąteczne wydatki Polaków.
Świąteczne wydatki Polaków.Panel badawczy Ariadna dla miesięcznika Handel.

Tyle o tym, co drożeje. Poza wspomnianym już taniejącym o ponad 42 proc. cukrem, widać jeszcze w tej grupie olej, za który w listopadzie Polacy płacili ponad 12 proc. mniej. Wyraźnie tanieją też banany (-14,5 proc.), kajzerki (15,3 proc.), zaś lekko niższe ceny (maksymalnie 2 proc.) widać w przypadku napojów roślinnych, wody, ryżu oraz parówek. Nie drgnęła z kolei cena ziemniaków.

Więcej o: