Po jednej stronie widać masło, po drugiej cukier. Listopadowy raport z paragonów poszerzony o dane z promocji pokazuje jedno - to tymi produktami sieci ściągają klientów. To nasz ostatni koszyk cen w tym roku. I jak pokazują dane z paragonów, będą to święta droższe niż zeszłoroczne, choć w grudniu spodziewamy się świątecznych promocji przyciągających klientów do sklepów. Na razie w listopadzie z ponad 30 podstawowych produktów, które monitorujemy, drożeje 24, jeden pozostał bez zmian, zaś 8 tanieje.
Wśród tych, których ceny w listopadzie były wyższe niż przed rokiem, widać również produkty tradycyjnie kupowane i zużywane właśnie przy okazji Bożego Narodzenia - masło i inne produkty mleczne, jaja, słodycze, kawę czy herbatę. Tu odnotowujemy jednocześnie, że olej i cukier, także niezbędne do świątecznych wypieków, tanieją.
- Ceny cukru w ostatnich trzech latach mocno się zmieniały - najpierw poszybowały mocno w górę, a potem stopniowo spadały. W październiku 2024 r. średnio za kilogram klienci sklepów małoformatowych płacili około 3,50 zł [zaś w listopadzie cena ta wynosiła 3,48 zł - red.], czyli tyle, co pod koniec 2021 r. i o niemal połowę mniej niż w końcówce 2022 r. To również więcej niż w popularnych sieciach dyskontów - cukier kosztuje tam obecnie około 3 zł, ale często w różnych akcjach promocyjnych można kupić go jeszcze taniej - komentuje Elżbieta Szarejko, analityczka CMR.
W naszym comiesięcznym koszyku, w którym na podstawie analiz paragonów, a więc rzeczywistych zakupów w sklepach, CMR sprawdza dla nas średnie ceny w poszczególnych kategoriach (to zawsze średnia cena produktu-lidera danej kategorii), nie monitorujemy części typowo świątecznych produktów jak figurki świąteczne czy bakalie. Jednak w przypadku tych ostatnich trend jest podobny.
Ale po kolei. Król podwyżek jest jeden i każdy go zna. To masło, za którego kostkę płaciliśmy w listopadzie prawie 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Jest to też potencjalnie produkt, za pomocą którego sieci handlowe mogą próbować ściągać klientów do sklepów w grudniu. Na ile widać było tu promocje - sprawdzimy w naszym kolejnym koszyku cen.
- Wysokie ceny tego produktu w 2022 r. przełożyły się na spadek jego konsumpcji, a także przeniesienie dużej części zakupów do dyskontów. W 2023 r. ceny masła zaczęły spadać, jeszcze w pierwszych miesiącach 2024 r. klienci sklepów często kupowali w cenach około 5 zł za kostkę. Ostatnie miesiące przyniosły kolejną falę podwyżek. W listopadzie 2024 r. klienci sklepów małoformatowych za 200 g kostkę masła płacili średnio 8,92 zł, nie brakuje jednak sklepów, w których ceny tego produktu są znacznie wyższe. Jak wynika z danych CMR, w listopadzie co piąta kostka masła kupiona w spożywczych sklepach małoformatowych kosztowała ponad 10 zł. Z drugiej strony, detaliści często starają się przyciągnąć klientów właśnie promocjami na masło i oferują możliwie niskie ceny. W listopadzie co dwunasta kostka masła kupiona w sklepach małoformatowych miała cenę poniżej 6 zł - dodaje Elżbieta Szarejko.
Niechlubnym numerem dwa jest sok pomarańczowy. Tu również nie ma zaskoczeń. O problemach z surowcem i kolejnych historycznych rekordach na światowych giełdach mówi się od wielu miesięcy. W naszym koszyku, czyli w sklepach małoformatowych, a więc tych tzw. osiedlowych, będących blisko domu, był w zeszłym miesiącu o 26,2 proc. droższy niż w listopadzie 2023 r.
- Jeszcze pod koniec 2023 r. średnie ceny litrowego opakowania soku pomarańczowego w sklepach małoformatowych topowych marek nie przekraczały 6 zł, w listopadzie 2024 r. ceny większości tych produktów oscylowały wkoło 7,50 zł. Soki z innych warzyw i owoców również drożeją, jednak skala tych podwyżek nie jest tak wysoka jak w przypadku soku z pomarańczy - mówi Elżbieta Szarejko.
Ostatnie miejsce na podium najbardziej drożejących produktów zajmują u nas jabłka, za które trzeba było zapłacić 19,3 proc. więcej niż rok wcześniej. I to też nie dziwi, sadownicy alarmowali wiosną i latem, że zbiory będą niższe.
O ile jabłka niekoniecznie kojarzą się jednak ze świętami, o tyle słodycze, które drożeją niezależnie od kategorii, już tak. Wafelki, czekolada czy herbatniki to wydatek od około 10 do ponad 15 proc. większy niż rok wcześniej.
- Znacznie więcej niż przed rokiem klienci sklepów małoformatowych płacą za czekoladę - średnia tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej popularnych marek w sklepach małoformatowych w cenie regularnej (czyli bez promocji) pod koniec listopada wynosiła już 5,8-6 zł. Duża część najpopularniejszych marek czekolad kupowana jest jednak w promocyjnych, znacznie niższych cenach. W grudniu klienci sklepów małoformatowych najpopularniejszy wariant czekolady mogli upolować w ramach promocji średnio po cenie około 5,30 zł - zaznacza Elżbieta Szarejko.
Co jednak te drożejące średnio słodycze oznaczają w kontekście świątecznych ciast i prezentów złożonych właśnie ze słodkości? Prawdopodobnie tych słodyczy dostaniemy bądź damy mniej. Jak wynika z panelu badawczego Ariadna, który dla miesięcznika Handel, spytał Polaków w październiku o ich świąteczne plany zakupowe (próba wynosiła 1110 osób, badanie odbyło się metodą CAWI w dniach 18-20.10. 2024), prawie 3/5 Polaków zamierza na świąteczne zakupy słodyczy prezentowych wydać tyle samo ile rok wcześniej. Jeśli nie poszukają więc promocji, bądź nie wybiorą marek tańszych, będą musieli kupić mniej. Nieco więcej i znacznie więcej wyda na nie łącznie 16 proc. polskich konsumentów.
Tyle o tym, co drożeje. Poza wspomnianym już taniejącym o ponad 42 proc. cukrem, widać jeszcze w tej grupie olej, za który w listopadzie Polacy płacili ponad 12 proc. mniej. Wyraźnie tanieją też banany (-14,5 proc.), kajzerki (15,3 proc.), zaś lekko niższe ceny (maksymalnie 2 proc.) widać w przypadku napojów roślinnych, wody, ryżu oraz parówek. Nie drgnęła z kolei cena ziemniaków.