Blady strach padł na Węgry i Słowację. Władimir Putin zdecydował: To koniec

Rosjanie zrobili to, czego obawiały się Węgry oraz Słowacja. Władimir Putin podjął ostateczną decyzję w sprawie umowy dotyczącej przesyłu gazu.
Prezydent Rosji Władimir Putin organizuje doroczną konferencję prasową
Fot. REUTERS/Vyacheslav Prokofyev

Władimir Putin zdecydował: Umowa, która pozwala Moskwie na transport gazu przez Ukrainę, wygasa pod koniec roku. Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że gdy umowa tranzytowa wygaśnie, nie zostanie przedłużona. -Ten kontrakt już nie będzie istniał, to jest jasne. Ale to w porządku. Przetrwamy, Gazprom przetrwa - mówił. Także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiadał, że nie dojdzie do przedłużenia tej umowy. 

Panika w Węgrzech i Słowacji: Wciąż kilka europejskich państw korzysta z rosyjskiego gazu m.in. Słowacja, Węgry i Austria. Zwłaszcza tym dwóm pierwszym krajom (bo Austria sukcesywnie ogranicza rosyjski gaz) zależało nam tym, bo umowa została jednak przedłużona. Na początku miesiąca na Radzie Ministerialnej OBWE szefowie dyplomacji Słowacji i Węgier rozmawiali o tym z Siergiejem Ławrowem. 

Zobacz wideo Jak najskuteczniej bronić się przed Rosją?

Desperackie ruchy: Prorosyjski premier Słowacji Robert Fico zapowiedział niedawno, że chce poruszyć podczas unijnego szczytu kwestię tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Zamierza przedstawić rozwiązanie, które pozwoli utrzymać dostawy surowca ze wschodu. Z kolei Viktor Orban już szuka alternatywnych źródeł. "Politico" opisuje, że jest w Bułgarii, gdzie negocjuje alternatywne dostawy gazu. 

Bułgaria niepewna: Co jednak ciekawe, Bułgaria ostrzega, że wstrzyma tranzyt rosyjskiego gazu przez swoje terytorium, jeśli rosyjski Gazprom nie znajdzie sposobu na opłacenie tej usługi. Do tej pory robił to przez swój Gazprombank, ale Stany Zjednoczone umieściły go na liście sankcyjnej. Przez Bułgarię przechodzi część gazociągu Turkish Stream, którym od strony Turcji płynie rosyjski gaz ziemny. Sofia nie odbiera na tej trasie surowca, pobiera tylko opłaty tranzytowe. 

Przeczytaj też tekst Dominika Molińskiego: "Złoty najsilniejszy w historii wobec węgierskiej waluty. Viktor Orban znalazł już winnych".

Źródła: "Politico", IAR

Więcej o: