USA grozi shutdown. Już było dobrze i wtedy do gry weszli Elon Musk i Donald Trump

Stany Zjednoczone są pod ścianą. Od poniedziałku część kraju może być niezdolna do funkcjonowania. Wszystko przez Elona Muska i Donalda Trumpa, którzy na ostatniej prostej storpedowali ponadpartyjny sojusz
Członkowie Kongresu USA spotykają się z Muskiem i Ramaswamym w sprawie planu wydajności rządu Trumpa
Fot. REUTERS/Benoit Tessier

USA pod presją: Amerykanie do końca dnia (20 grudnia) muszą przyjąć prowizorium budżetowe, inaczej zacznie się shutdown, czyli zamknięcie większości instytucji federalnych. Nie będzie pieniędzy, więc praca w nich z dnia na dzień zostanie zatrzymana. Oznacza to m.in. wstrzymanie kontroli żywności, zamknięcie parków narodowych oraz opóźnienia na lotniskach. Konsekwencje będą bardzo dotkliwe. I dzieje się, to gdy wydawało się, że kongresmeni są już dogadani. Tak też zresztą było. 

Wypracowano kompromis: Projekt przedłużał istniejące programy i usługi rządowe na obecnym poziomie operacyjnym o kilka miesięcy, do 14 marca 2025 r. Miał 1547 stron i obejmował w sobie ustawy, które demokraci i republikanie chcieli przyjąć jeszcze przed druga erą Donalda Trumpa. Zawierał m.in. ograniczenie inwestycji amerykańskich w Chinach, środki na badania nad lekami na nowotwory dziecięce, podwyżkę płac kongresmenów, zwiększenie dostępności internetu na wsiach oraz pieniądze na pomoc ofiarą huraganów Helene i Milton. 

Zobacz wideo Elon Musk ma za sobą rewelacyjny rok. Miliarder staje się coraz większym zagrożeniem dla demokracji

Trump już miesza: Kompromis storpedowali jednak Elon Musk oraz Donald Trump. Miliarder, który ma być szefem Departamentu Efektywności Rządowej, groził republikanom, że jeśli poprą ten projekt, zostaną odwołani w ciągu 2 lat. Przeforsowali nowy projekt, który odchudzili do 116 stron, wyrzucając wiele ustaw, które miały dwupartyjne porozumienie i były opracowywane od września. Zamiast tego zażądali, by w ustawie znalazł się zapis o zawieszeniu lub zniesienia limitu zadłużenia USA, by Donald Trump nie musiał się tym martwić podczas swojej prezydentury. Demokraci uważają, że to otworzenie drogi, aby obniżyć podatki najbogatszym Amerykanom.

Na to nie przystano: Projekt w nowej odsłonie nie uzyskał wymaganego poparcia 2/3. Przeciwko propozycji Donalda Trumpa zagłosowali niemal wszyscy demokraci oraz 38 republikanów. Oprócz wspomnianego zawieszenia długu zakładał m.in. trzymiesięczne przedłużenie obecnego budżetu, 110 mld dol. pomocy dla regionów dotkniętych huraganami, subsydia dla rolników oraz... 50 milionów dolarów na prezydencką inaugurację. Spiker Izby Mike Johnson ma dążyć do tego, by przegłosować jeszcze jeden projekt prowizorium budżetowego, przed upływem terminu, który mija z końcem 20 grudnia. W jakim będzie kształcie - na razie nie wiadomo. 

Przeczytaj też: Donald Trump wskazał Polakom kurs. Wielu zmieniło plany inwestycyjne. "Efekt wiary".

Źródła: AP, BBC, Rafał Michalski [X]

Więcej o: