Koszmar się spełnił: Węgry bezpowrotnie straciły 1,04 mld euro z unijnych funduszy w ramach tzw. mechanizmu warunkowości. To pierwszy przypadek w historii, gdy z niego skorzystano i nie wypłacono pieniędzy w ramach Funduszu Spójności. To unijne środki dla państw, których dochód narodowy brutto (DNB) na mieszkańca jest niższy niż 90 proc. średniej unijnej.
Skończyła się cierpliwość: Od grudnia 2022 roku Rada Unii Europejskiej przedstawiła Węgrom szereg wymaganych zmian, które muszą przeprowadzić, aby otrzymać rzeczone fundusze. Termin na ich wprowadzenie mija 31 grudnia, a jak potwierdziła rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen w rozmowie z PAP, kraj Viktora Orbana nie wprowadził żadnej z nich.
Węgry zawiodły: Chodziło przede wszystkim o zapewnienie przejrzystości wydatkowania środków unijnych, zwłaszcza w zakresie zamówień publicznych oraz wprowadzenie gwarancji przeciwdziałających korupcji, konfliktom interesów i innym nadużyciom finansowym. Komisarz ds. budżetu Piotr Serafin powiedział na początku grudnia, że działania Węgier "nie są tym, na co liczyliśmy".
To dopiero początek: Wspomniany miliard euro to tylko pierwsza transza z ponad 6 mld euro przysługujących Węgrom. Jeżeli kraj Viktora Orbana nadal będzie podchodził do unijnych wymagań lekceważąco, utraci kolejne miliardy również w 2025 oraz 2026 r. Pieniądze z polityki spójności wypłacane są dopiero po przeprowadzeniu inwestycji, co oznacza, że de facto Węgry nie odzyskają włożonych w nie pieniędzy.
Czytaj też: "Zaskakująca decyzja dużego banku ws. 800 plus. Klienci będą mieli pod górkę".
Źródła: wnp.pl, Politico, europa.eu,