Białoruś chce więcej atomu: - Jestem coraz bardziej przekonany, że musimy zbudować drugą elektrownię jądrową - powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Powiedział to w Mińskim Technoparku i tłumaczył "rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną zarówno w sektorze przemysłowym, jak i wśród obywateli". Dodawał, że zapotrzebowanie na energię jest większe również z powodu "rozwoju floty samochodów elektrycznych".
Wkrótce decyzje: Białoruś poinformowała, że obecnie trwają analizy, czy kraj w ogóle potrzebuje dodatkowych bloków jądrowych. W 2025 r. zostanie przygotowane studium wykonalności rozwoju energetyki jądrowej. Zawierać ma m.in. informacje o możliwej konieczności budowy nowych bloków jądrowych lub nowej elektrowni jądrowej. Od jego wyniku uzależnione będą przyszłe decyzje Białorusi dot. atomu.
Jak wygląda elektrownia w Białorusi? Białoruś oddała do użytku swoją pierwszą elektrownię jądrową w listopadzie 2020 r. Elektrownia znajduje się w Ostrowcu w obwodzie grodzieńskim, około 30 km od granicy z Litwą. Pod koniec maja do sieci podłączono drugi blok. Białoruska elektrownia jądrowa generuje moc 2400 MW. Jeszcze przed jej powstaniem Litwini nazywali elektrownie "rosyjskim projektem geopolitycznym".
Przeczytaj też: "Zaskakujące skutki eksplozji Nord Stream na Bałtyku. 'Aż po Zatokę Gdańską'. Pokazano mapę".
Źródła: RIA Novosti, Next.gazeta.pl