Zwolnienia grupowe na Podkarpaciu: 126 osób straci pracę w firmie Collins Aerospace. Zwolnienia mają dotyczyć zakładów w Krośnie oraz Tajęcinie koło Rzeszowa. Redukcję etatów zgłoszono już do urzędu pracy. Zwolnienia grupowe obejmą 12 proc. z liczącej 1061 osób załogi obu fabryk. W większości chodzi o pracowników produkcji, których firma zwolni 101. Pozostałe 26 osób, które straci, pracę zajmują stanowiska nieprodukcyjne. Negocjacje ze związkami zawodowymi mają zakończyć się we wtorek 4 lutego.
Dlaczego Collins Aerospace zwalnia? Z komunikatu wysłanego do prasy nie wynika żaden konkret dotyczący powodów zwolnień. Argumentowano je chęcią zapewnienia "najlepszej pozycji do zaspokojenia najbardziej pilnych potrzeb naszych klientów teraz i w przyszłości". Restrukturyzacja firmy ma się odbywać w celu "dostosowania do realiów rynkowych". Zakłady w Krośnie i Tajęcinie zajmują się produkcją komponentów podwozia do samolotów, m.in. do Boeinga 737 oraz Airbusa A350. Powstają tam także części do samolotów wojskowych F16, F18 i F35.
Kolejna zwolnienia w Collins Aerospace: To nie pierwsze zwolnienia grupowe w spółce. Te odbyły się już w 2020 roku, wówczas pracę straciło 200 osób. Branża lotnicza wciąż bowiem odczuwa skutki pandemii COVID-19. - Po poprzednich zwolnieniach do urzędu zgłosiło się niewiele osób. W takim zakładzie jak Collins pracują osoby o bardzo wysokich kwalifikacjach. Sądzę, że bez większych problemów znajdowali pracę w innych zakładach. Jak będzie tym razem, nie wiadomo - mówi dyrektorka Powaitowego Urzędu Pracy w KrośnieRegina Chrzanowska.
Czytaj też: "Polacy pracują nad samolotową rewolucją. W Dolinie Lotniczej rozkwita pomysł, który ma zmienić branżę"
Źródła: Fakt, Gazeta Wyborcza