Szansa dla Rafako: - Pomoc dla Rafako jest wciąż możliwa, ale najważniejsi są ludzie, nie miejsca pracy. Rozumiem kontekst regionalny, ale podchodzimy do tego spokojnie i planujemy pewne rozwiązania - powiedział dziennikarzom minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski. Przypomniał jednocześnie, że w ostatnich latach spółka miała trudności z realizacją kontraktów oraz nie znajduje się pod nadzorem jego resortu.
Trwają rozmowy: Ponieważ MAP nie ma instrumentów, które pozwoliłyby mu bezpośrednio wesprzeć spółkę, zwróciło się z prośbą o przedstawienie możliwych rozwiązań do Polskiego Funduszu Rozwoju i Agencji Rozwoju Przemysłu. Ta ostatnia prowadzi dialog z syndykiem oraz uczestniczy w rozmowach z potencjalnym inwestorem. Priorytetem jest przywrócenie Rafako zdolności do konkurowania na rynku i stworzenie efektywnego modelu finansowania.
Brak zgody: Dotychczasowe rozmowy nie przyniosły porozumienia ze względu na brak akceptacji zarządu Rafako oraz głównych akcjonariuszy i wierzycieli. Minister Jaworowski ocenia, że głównym wyzwaniem będzie zabezpieczenie portfela zamówień w perspektywie krótko i średnioterminowej, co byłoby z kolei krokiem do odzyskania długoterminowej stabilności operacyjnej spółki. Zaznacza jednak, że zaangażowanie MAP w ratowanie Rafako musi być uważnie rozważane ze względu na regulacje europejskiego prawa konkurencji.
Sytuacja spółki: 19 grudnia ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Gliwicach wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości Rafako. 23 stycznia bieżącego roku syndyk poinformował, że w związku ze "złą sytuacją ekonomiczną spółki" do końca lutego mają zostać przeprowadzone zwolnienia grupowe, które obejmą do 699 pracowników. Tydzień później związki zawodowe spółki wystosowały list otwarty do premiera Donalda Tuska, w którym zaapelowały o ratowanie zakładu.
Więcej na ten tematw artykule: "Zwolnienia w Rafako. Wypominają słowa Tuska. 'Zostało kilka dni, by zapobiec katastrofie'".
Źródło: PAP