Ogromne pieniądze na odchodne: Julia Przyłębska dostała 326 tys. zł brutto po odejściu z Trybunału Konstytucyjnego. W grudniu zakończyła się jej dziewięcioletnia kadencja jako prezeski TK. Na tę kwotę złożyła się jednorazowa odprawa pieniężna w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia (252 207,36 zł brutto) oraz ekwiwalent za 37 dni niewykorzystanego urlopu (74 344,11 zł brutto) - poinformował TK.
Julia Przyłębska straciła lokum: Była prezeska TK w grudniu 2024 r. musiała również wyprowadzić się ze służbowego mieszkania. "Gazeta Wyborcza" opisuje, że w ostatnich latach TK płacił za jej lokum od 63 tys. zł rocznie (w 2021 r.) do 81 tys. zł (w 2024 r.). Przez całą jej kadencję koszt wynajmu wyniósł 573 tys. zł.
Kim jest Julia Przyłębska? To prawniczka, która na stanowisku prezesa Trybunału zasiadała od 2016 roku. Większość rządząca uważała jednak, że zajmowała to stanowisko nielegalnie. Rząd nie uznaje też wyroków Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ uważa, że zasiadają w nim nieuprawnione osoby. W jej miejsce pod koniec roku Prezydent Andrzej Duda powołał Bogdana Święczkowskiego. Po przejściu w stan spoczynku sędzi TK przysługuje też tzw. sędziowska emerytura. Jest 75 proc. zasadniczego uposażenia, czyli ok. 26 tys. zł.
Przeczytaj też: "Dostaje wyższą emeryturę, niż miała pensję. Tak można zwiększyć świadczenie. ZUS: 'Nawet dwukrotnie'".
Źródła: "Gazeta Wyborcza", IAR