Donald Trump odcina wsparcie finansowe dla Ukrainy. "To sygnał, że USA nie zależy"

Stany Zjednoczone zdecydowało o zakończeniu bardzo ważnej dla Ukrainy inicjatywy. Kraj Wołodymyra Zełenskiego straci gigantyczne wsparcie - nie tylko finansowe.
Prezydent USA Donald Trump spotkał się z brytyjskim premierem Keirem Starmerem w Waszyngtonie.
Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

USA odcina Ukrainę: Departament Stanu Stanów Zjednoczonych zakończył w tym tygodniu inicjatywę Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego, która zainwestowała setki milionów dolarów w pomoc w odbudowie ukraińskiej sieci energetycznej po atakach rosyjskiego wojska. Dwaj urzędnicy USAID pracujący nad misją agencji na Ukrainie poinformowali o tym stację NBC News. 

Jasny sygnał: - To znacznie osłabia zdolność tej administracji do negocjacji w sprawie zawieszenia broni i byłoby sygnałem dla Rosji, że nie zależy nam na Ukrainie ani na naszych przeszłych inwestycjach - mówi anonimowo jeden z nich. - Rosja prowadzi dwutorową wojnę na Ukrainie: militarną, ale także ekonomiczną. Próbują zmiażdżyć gospodarkę, ale USAID odegrało kluczową rolę w pomaganiu jej w byciu odporną, wzmacniając sieć energetyczną. Zapewniliśmy ogromne wsparcie ukraińskiemu rządowi, aby uniknąć kryzysu makroekonomicznego - dodał. 

Zobacz wideo Czy Rosja ma haki na Trumpa, skoro ten mówi jak Łukaszenka?

Ukraina ma kolejny problem: To ogromny cios, zwłaszcza że ukraiński sektor energetyczny jest stale narażony na rosyjskie ataki. Przerwy w dostawach prądu są tam codziennością. W zeszłym tygodniu w Odessie rosyjskie bezzałogowce trafiły w obiekty infrastruktury energetycznej. Ponad 250 tysięcy osób nie miało tam prądu i ogrzewania. Nie było ich w 500 blokach mieszkalnych, 14 szkołach i 13 przedszkolach. Obaj urzędnicy ostrzegli, że wycofanie się USAID z Ukrainy narazi jej sieć energetyczną na jeszcze większe ryzyko uszkodzeń podczas kolejnych ataków. 

Amerykanie wyjeżdżają: Ograniczone mają zostać nie tylko finanse, ale też obecność amerykańska w Ukrainie. W tym kraju miało pracować 64 osoby reprezentujące USAID. Donald Trump nakazał wszystkim za wyjątkiem ośmiu uznanych za "krytycznych" powrót do kraju. Także liczba pracowników biurowych, którzy nadzorują działania tej inicjatywy  w Europie i Eurazji ma zostać zredukowana z 115 do 29. 

Przeczytaj też: "Koniec negocjacji w Białym Domu. Trump: Zełenski może wrócić, kiedy będzie gotowy na pokój".

Źródła: NBC News, IAR

Więcej o: