Poczta Polska ukarana. Ma zapłacić fortunę za "wybory kopertowe". Jest decyzja UODO

Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył gigantyczną karę na Pocztę Polską. Na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi spółka będzie musiała zapłacić za niedoszłą organizację poprzednich wyborów. Ukarano także Ministerstwo Cyfryzacji.
Poczta (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Co się dzieje? Ponad 27 mln zł ma zapłacić Poczta Polska za organizację niedoszłych wyborów kopertowych w 2020 r. Rozważano wtedy, by wybrać prezydenta w głosowaniu korespondencyjnym z powodu pandemii COVID-19. Urząd Ochrony Danych Osobowych uznał, że w trakcie przygotowań do wyborów "bez podstawy prawnej przetwarzano dane 30 mln obywateli z bazy PESEL". To najwyższa kara zasądzona przez organ nadzorczy w Polsce. - Fakt bezpodstawnego udostępnienia danych osobowych z rejestru PESEL oraz ich przetwarzania przez Pocztę Polską zagrażał prawidłowej realizacji praw przysługujących obywatelom na mocy konstytucji - tłumaczy prezes UODO Mirosław Wróblewski. 

Więcej kar: Ukarano także Ministerstwo Cyfryzacji. Będzie musiało zapłacić grzywnę w wysokości 100 tys. zł za udzielenie zgody na przekazanie danych Poczcie Polskiej. W tym przypadku jest to najwyższa przewidziana ustawowo kara dla podmiotów sektora publicznego. W maju 2020 r., czyli gdy miały się odbyć korespondencyjne wybory, stanowisko ministra cyfryzacji zajmował Marek Zagórski z Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie pierwsza tura wyborów odbyła się 28 czerwca w tradycyjnej formie.

Zobacz wideo Zuzanna Polak: Nie płacisz za usługi w sieci? Pewnie oddajesz w zamian swoje dane

W tle Matusz Morawiecki: Na początku tego roku do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PiS Mateuszowi Morawieckiemu właśnie w związku z niedoszłymi wyborami kopertowymi. To on miał wydać kluczowe decyzje w związku z wyborami. "Działał na szkodę interesu publicznego (...) oraz doprowadził do bezcelowego, nieefektywnego i nieuzasadnionego wydatkowania środków publicznych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 56 mln zł na szkodę Skarbu Państwa" - argumentowała prokuratura. - Łamiąc obowiązujące przepisy próbował przeprowadzić wybory kopertowe, odbierając nielegalnie kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej - przekonywał szef KPRM Jan Grabiec. Już we wrześniu 2020 r. WSA w Warszawie orzekł, że decyzja premiera Morawieckiego rażąco naruszyła prawo. 

Przeczytaj też: Wraca ministerka z rządów PiS. Dostała stanowisko w państwowym instytucie. "Ma doświadczenie".

Źródła: IAR, Business Insider

Więcej o: