Stellantis wstrzymuje produkcję: "Od 30 marca nie montujemy już modelu T03 firmy Leapmotor w zakładzie w Tychach" - poinformował koncern w oświadczeniu. "Chociaż firma pozostaje w pełni zaangażowana we wprowadzanie pojazdów Leapmotor w Europie, w tej chwili rozważa różne opcje produkcji" - dodano. W komunikacie nie poinformowano jednak, gdzie miałyby być produkowane małe chińskie elektryki.
Chiny wycofują się z Europy? Nieoficjalnie Reuters dowiedział się, że Stellantis nie planuje wznawiać produkcji tego modelu w żadnym europejskich państwie. Chiński rząd miał nakazać producentom samochodów wstrzymanie dużych inwestycji w krajach europejskich, które poparły dodatkowe cła UE na chińskie pojazdy elektryczne. Polska znalazła się w gronie tych państw, stąd może wynikać decyzja dotycząca zakładu w Tychach. Stellantis podjął się produkcji chińskich samochodów elektrycznych w Europie w ramach współpracy z chińskim producentem Leapmotor i rosnącego zaptrzebowanie na ekologiczne pojazdy. Koncern ma 51 proc. udziałów w joint venture Leapmotor International. Spółka ma wyłączne prawa do eksportu, sprzedaży i produkcji pojazdów chińskiej marki poza Chinami.
Rusza nowa produkcja: Wstrzymanie produkcji chińskiego elektryka nie oznacza przestojów w fabryce. Uruchomiono już produkcję kolejnego modelu samochodu. Jest to Alfa Romeo Junior Ibrida Q4 z napędem na cztery koła. - Tyski zakład jest producentem Alfy Romeo Junior, dlatego bardzo ważne jest dla nas jego przyjęcie przez rynki, na których jest sprzedawany. (...) W zaledwie kilka miesięcy od debiutu klienci złożyli już ponad 30 000 zamówień na ten model na całym świecie - mówił Janusz Puzoń, dyrektor zakładu Stellantis w Tychach. Pod koniec zeszłego miesiąca uruchomiono też produkcję nowej wersji Jeepa Avengera - 4xe.
Czym jest Stellantis? To francusko-włosko-amerykański koncern samochodowy z siedzibą w Amsterdamie, który powstał w 2021 r. w wyniku fuzji włosko-amerykańskiej spółki Fiat Chrysler Automobiles z francuską spółką Groupe PSA. W jego portfolio są takie marki, jak Citroen, Peugeot, Opel i Maserati. W momencie fuzji koncern zatrudniał ok. 300 tys. pracowników na całym świecie. W zakładzie w Tychach zatrudnionych w styczniu było 2 600 osób. W zeszłym roku z taśm produkcyjnych zakładu zjechało 224 017 samochodów, a w styczniu "licznik produkcyjny spółki odmierzył szczęśliwą liczbę trzynastu milionów samochodów wyprodukowanych w latach 1971-2025".
Przeczytaj też: Szkocja wściekła na Polskę. Takiego zlecenia jeszcze nie było. "To skandal!".
Źródła: Stellantis, Reuters, Ślązag