Mają plan dla Grenlandii. Chcą "miasta wolności". Sieć powiązań prowadzi w jedno miejsce

Inwestorzy z Doliny Krzemowej mają niecodzienny pomysł na Grenlandię. Chcieliby stworzyć tam miejsce gospodarczej wolności z minimalnymi regulacjami prawnymi i korporacyjnymi. Pomysł dziwnie zbiega się w czasie z agresywnymi żądaniami Trumpa w stosunku do wyspy i zarządzającej nią Danii.
Grenlandia
Fot. REUTERS/Leonhard Foeger

Grenlandia oazą wolności: Inwestorzy z Doliny Krzemowej mają autorski pomysł na Grenlandię. Jak dowiedział się Reuters niektóre osoby chciałyby stworzyć tam libertariańskie "miasto wolności", w którym ingerencja państwa byłaby minimalna. Pomysł miał zostać poważnie potraktowany przez Kena Howery’ego, który został przez Trumpa wybrany na ambasadora USA w Danii (co w najbliższych miesiącach ma zatwierdzić Kongres). Howery był kiedyś współwłaścicielem firmy venture capital, a jego partnerem biznesowym został miliarder z branży technologicznej Peter Thiel, będący od lat zwolennikiem miast o mniejszych regulacjach i ingerencji państwa. Innym przyjacielem ambasadora jest Elon Musk, należący obecnie do najbliższych współpracowników prezydenta.

Zaawansowana technologicznie utopia? Wolność miałaby też wymiar technologiczny. Znalazłyby się tam centrum sztucznej inteligencji, autonomiczne pojazdy, kolej dużych prędkości czy minireaktory atomowe a może nawet centrum startów kosmicznych. Ruch "Freedom City" nie jest nową ideą i coraz aktywniej poszukuje miejsc do realizacji swoich zamierzeń. Marc Andreessen, jeden z inwestorów venture capital i nieformalny doradca w zarządzanym przez Muska DOGE optuje za budową miasta na pastwiskach pod San Francisco.

Zobacz wideo Wiadomość Trumpa dla Grenlandii: Będziecie z nami bezpieczni i bogaci

Inwestycja w nowoczesne miasta: Thiel już w 2009 roku pisał o kolonizacji przestrzeni kosmicznej i morza. Na razie jednak musiał skupić się na Ziemi i wraz z Andreessenem i kolejnym z inwestorów Shervinem Pishevarem zainwestował w firmę Pronomos Capital (jej założycielem jest Patri Friedman, wnuk słynnego ekonomisty Miltona Friedmana), która ma w planach budowę nowoczesnych miast (pierwsze, z nich Prospera, powstało w Hondurasie).

Z Grenlandii na Marsa: Pronomos inwestował też w Praxis, której szefem jest Dryden Brown. Brown poważnie rozważa budowę miasta na Grenlandii oraz jej przejęcie przez USA. Taki ośrodek, postawiony w trudnych, arktycznych warunkach miałby też stanowić poligon doświadczalny przed przyszłą kolonizacją Marsa. - Musimy zbudować prototyp Terminusa na Ziemi przed odlotem na Marsa. Wierzę, że Grenlandia jest tym miejscem, @elonmusk. - stwierdził Brown w listopadowym wpisie na X, odwołując się do zaproponowanej przez Muska pierwszej nazwy dla marsjańskiego miasta. Tydzień po zwycięstwie Trumpa szef Praxis pisał też o podjętej przez siebie próbie zakupu Grenlandii. Obecnie negocjacje w sprawie przejęcia wyspy ma z Kopenhagą prowadzić Howery. Jak na razie jednak ani on, ani Biały Dom nie skomentowały powyższych doniesień, a źródła Reutersa poprosiły o anonimowość.

Czytaj też: Trump zagroził Grenlandii wojskiem. Jest reakcja. "Wyrażę się jasno"

Źródła: Reuters, Insidehook

Więcej o: