Zawirowania ws. ceł uderzają w przyszłych polskich emerytów. Nieoczekiwany efekt Trumpa

Ostatnie decyzje Donalda Trumpa ws. ceł nie pozostały bez wpływu na Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) w Polsce. Okazuje się, że zawirowania na rynkach spowodowały spadek aktywów PPK.
Donald Trump
Fot. REUTERS/Nathan Howard

Spadek aktywów PPK: Polski Fundusz Rozwoju (PFR) poinformował, że ostatnie spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wpłynęły także na aktywa Pracowniczych Planów Kapitałowych. Ich wartość netto na koniec marca wyniosła 34,59 mld zł, z kolei 9 kwietnia było to 33,66 mld zł. To oznacza spadek o 2,7 proc. - informuje Polska Agencja Prasowa. 

"Nie ma powodów do paniki": PFR podkreśla jednak przy tym, że "z perspektywy długoterminowej stopy zwrotów z funduszy PPK są nadal bardzo wysokie i w przypadku PFR TFI sięgają od 31 proc. nawet do 100 proc.". Biuro Prasowe Polskiego Funduszu Rozwoju dodaje, że biorąc pod uwagę 2025 rok, to dzięki "bardzo dobrym wynikom" w pierwszym kwartale wszystkie fundusze "są na plusie". Podkreślono, że obecna sytuacja na rynkach nie jest powodem do paniki, bo PPK to "długoterminowy program oszczędnościowy"

Zobacz wideo Maciej Samcik radzi, jak inwestować mały kapitał: PPK

Tak już było: PFR przypomina, że wypłaty w ramach PPK są dokonywane co miesiąc, niezależnie od wahań na rynku, oraz iż to nie pierwsza taka sytuacja. Podobnie było podczas pandemii oraz wybuchu wojny w Ukrainie. "Spójrz na to w ten sposób: spadki oznaczają, że akcje wielu solidnych firm są teraz dostępne w niższych cenach. Kupując teraz, masz szansę na większy zysk, gdy rynek ponownie zacznie rosnąć. To tak, jakbyś kupował akcje 'na promocji'" - pisze z kolei na portalu PPK Marta Damm-Świerkocka z zarządu PFR. 

Wahania na giełdach: Przypomnijmy, że spadki na światowych i europejskich giełdach rozpoczęły się na dobre w piątek 4 kwietnia po tym, jak Donald Trump ogłosił nałożenie taryf celnych praktycznie na cały świat. W poniedziałek 7 kwietnia spadkowy trend był kontynuowany. Tego dnia rano WIG20 na warszawskiej GPW spadał o 6 proc. Od godz. 15.15 do 16.15 giełda zawiesiła notowania. WIG20 tracił wtedy 2 proc. Po wznowieniu było to -0,56 proc. Z kolei 10 kwietnia główny indeks zyskał 4,92 proc. Natomiast na zamknięciu 11 kwietnia WIG20 zanotował minus o 0,95 proc. 

Zobacz także:Zawirowania z dolarem. Więcej w tekście pt. "Kursy walut 14.04. Dolar leci na łeb na szyję. Jeśli o to chodziło Trumpowi, osiągnął swój cel"

Źródła:PAP Biznes, PPK

Więcej o: