Hutnicy przejdą ulicami Warszawy. Protestują przeciwko masowym zwolnieniom. Możliwe utrudnienia w ruchu

W południe 21 maja hutnicy planują manifestację pod Sejmem. Sprzeciwiają się masowym zwolnieniom, z którymi branża zmaga się od końca 2023 roku. Następnie przejdą ulicami Warszawy pod kancelarię premiera, co może spowodować spore utrudnienia w ruchu.
huta Częstochowa
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Protest hutników pod Sejmem

21 maja zaplanowano protest hutników. Manifestację przed Sejmem organizują przedstawiciele sześciu największych związków zawodowych krajowego hutnictwa. Manifestacja zaczyna się w południe, następnie uczestnicy przejdą ulicami Warszawy do kancelarii premiera. Przemarsz może powodować utrudnienia w ruchu. 

Którędy przebiega trasa przemarszu?

Jak poinformował stołeczny ratusz, "w środę 21 maja w godzinach 12.00-16.00 planowane jest zgromadzenie publiczne u zbiegu ulic Wiejskiej i Matejki, a następnie przemarsz ulicami: Matejki - Al. Ujazdowskie przed Kancelarię Premiera przy Al. Ujazdowskich 1/3". Jeżeli nie będzie możliwości przejazdu Al.Ujazdowskimi oraz ul. Piękną, to linie autobusowe 107, 116, 118, 159, 166, 180, 503 zostaną skierowane na objazdy. Na trasach objazdowych będą obowiązywały przystanki pierwsze napotkane jako stałe, pozostałe zaś na żądanie.

Zobacz wideo Mercosur wzbudza coraz większe emocje. Rolnicy wyszli na ulice

Dlaczego hutnicy protestują?

Związkowcy twierdzą, że przemysł hutniczy bankrutuje. Ich zdaniem wpływ ma polityka klimatyczna i zalew rynku stalą spoza UE. - Hutnictwo może do końca roku nie wytrzymać negatywnych konsekwencji gospodarczych wynikających z polityki klimatycznej oraz z powodu importu stali z krajów, w których nie funkcjonuje polityka klimatyczna - powiedział radiu Katowice Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. 

Wyższe ceny energii 

Z kolei Przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ "Solidarność "S" Andrzej Karol uważa, że ceny energii dla przemysłu energochłonnego wzrosły w kraju aż o 80 proc. w ciągu ostatnich 5 lat. Jego zdaniem rodzimy przemysł nie jest konkurencyjny nawet w obrębie Wspólnoty, a jednym z powodów utraty dobrej pozycji są zwolnienia grupowe. Od końca 2023 roku miało zostać zwolnionych 1200 pracowników. - Przemysł w Polsce generuje prawie dwa miliony miejsc pracy, które w tej chwili są zagrożone - powiedział Andrzej Karol w trakcie niedawnej konferencji prasowej pod budynkiem Ministerstwa Przemysłu w Katowicach.

Petycja dla premiera

Celem związkowców jest przekazania petycji premierowi Donaldowi Tuskowi, który pod koniec kwietnia b.r. złożył wizytę w Hucie Częstochowa. Petycja obejmuje postulaty dotyczące importu oraz kwestii środowiskowych. Związkowcy oczekują ustalenia maksymalnej ceny energii dla hutnictwa (nie większej niż 60 euro za megawatogodzinę), a także zawieszenia stosowania Zielonego Ładu. Chcieliby również, żeby krajowy przemysł hutniczy został włączony do programu zbrojenia polskiej armii.

Czytaj też:Po 42 latach na etacie zastąpili go tanim pracownikiem z agencji. Protesty u producenta szynki Krakus

Źródła:IAR, Slazag, Fakt

Więcej o: