Wpłacanie pieniędzy na kampanię prezydencką jest całkowicie legalne, a ustalona maksymalna kwota to 69 900 zł (15-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę). Wielu darczyńców, którzy zdecydowali się na taki gest, należy do czołówki polskich biznesmenów. Łącznie kandydat Platformy Obywatelskiej otrzymał prawie 14 milionów złotych wpłat.
Poparcie finansowe Rafałowi Trzaskowskiemu okazali szefowie znanego polskiego producenta gier, firmy CD Projekt. Maksymalną kwotę wpłacił jeden z założycieli spółki Marcin Iwiński oraz jego żona Renata. Tyle samo zdecydował się wpłacić drugi z założycieli Adam Kiciński, jak również Piotr Nielubowicz, trzeci z głównych udziałowców oraz współtwórca popularnej gry "Wiedźmin".
Prezydenta Warszawy wsparł również Andrzej Wielgomas, założyciel znanej marki Dawtona specjalizującej się w przetwórstwie (m.in. produkcja keczupów). To ojciec Luny, wokalistki reprezentującej Polskę w zeszłym roku na festiwalu Eurowizja. Biznesmen wpłacił na kampanię 60 tys. zł. Po 69 900 zł wpłacili też inni członkowie rodziny i zarządu firmy - Paweł i Tomasz Wielgomasowie.
Wśród darczyńców znajduje się też wielu innych znanych przedsiębiorców. To Piotr Krupa założyciel spółki windykacyjnej Kruk S.A., Maciej Kaczmarski z kancelarii Kaczmarski Inkasso, Andrzej Furman, twórca firmy farmaceutycznej Aflofarm oraz Jakub Swadźba, prezes Diagnostyki. Inni biznesmeni popierający kandydata PO to współzałożyciele grupy Pracuj.pl Przemysław Gacek i Maciej Noga oraz znany inwestor giełdowy oraz właściciel spółek z branży przetwórstwa stali Roman Karkosik. Każdy z wyżej wspomnianych wpłacił po 69 900 zł. Zgodnie z przepisami każda kwota powyżej 4666 zł (wynagrodzenie minimalne w 2025 roku) musi znaleźć się w rejestrze wpłat komitetu.
Czytaj też: Trzaskowski w potrzasku. Musi pogodzić niemożliwe. To "skrajnie nieuczciwe"
Źródła:
WP, Wolters Kluwer