Donald Trump podnosi cła. Będą dwa razy wyższe. W tle sądowa batalia

Donald Trump zapowiedział, że podniesie dwukrotnie cła na stal oraz aluminium i zrobi to już w przyszłym tygodniu. Wszystko to dzieje się w cieniu batalii sądowej o cła odwetowe.
Donald Trump podczas spotkania z pracownikami giganta metalurgicznego US Steel w Pensylwanii
Fot. REUTERS/Leah Millis

Trump podnosi cła na stal i aluminium

Cła na aluminium i stal sprowadzane do USA wzrosną z 25 do 50 procent - ogłosił Donald Trump podczas spotkania z pracownikami giganta metalurgicznego US Steel w Pensylwanii. - To jeszcze bardziej zabezpieczy branże stalową - powiedział prezydent USA. Na Truth Social Trump doprecyzował, że cła wejdą w życie od 4 czerwca. USA jest największym importerem stali na świecie, którą sprowadza głównie z Kanady, Brazylii i Meksyku.  

Sąd Apelacyjny odwołał zawieszenie ceł

Donald Trump ogłosił podwyższenie ceł na stal tuż po tym, jak Sąd Apelacyjny tymczasowo wstrzymał orzeczenie sądu niższej instancji, który z kolei uznał cła odwetowe za nielegalne. Chodzi o orzeczenie Sądu Handlu Międzynarodowego, którego zdaniem Donald Trump, wprowadzając globalne taryfy celne, nadużył swoich uprawnień. Administracja Trumpa odwołała się od tej decyzji do federalnego sądu apelacyjnego. Jednocześnie Biały Dom poprosił o to, by rozporządzenia dotyczące wyższych ceł mogły obowiązywać w okresie rozpatrywania odwołania. Sąd apelacyjny przychylił się do tego wniosku. Decyzja ta nie przesądza ostatecznego rozstrzygnięcia sporu, tym bardziej że inny sąd federalny z Waszyngtonu również uznał cła Trumpa za nielegalne. Ten sąd odłożył jednak wykonanie wyroku na dwa tygodnie, by umożliwić administracji odwołanie się od jego decyzji.

Zobacz wideo Trump nałożył cła i rozpoczął wojnę handlową. "Dzień, w którym odrodził się amerykański przemysł"

Na co powoływał się Trump i co zablokował sąd? 

Donald Trump nakładając cła odwetowe, powołał się na specjalne uprawnienia gospodarcze (ustawa IEEPA z 1977 roku), które upoważniają prezydenta do regulowania handlu międzynarodowego, ale tylko po ogłoszeniu stanu wyjątkowego (co w odniesieniu do gospodarki zrobił na początku kwietnia) i w odpowiedzi na "niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie" dla USA pochodzące z zewnątrz. Przez pięć dekad od wprowadzenia tych przepisów nikt wcześniej z nich nie skorzystał, Trump jest pierwszy. Sąd Handlu Międzynarodowego jednogłośnie orzekł jednak, że wbrew temu, co twierdził Trump, w nadzwyczajnej ustawie z 1977 roku, na którą powoływał się prezydent USA, Kongres nie przekazał mu "nieograniczonych" uprawnień w zakresie ceł. Sąd nie zablokował jednak ceł na samochody, stal i aluminium, przy których Trump powoływał się na inne przepisy.

Czytaj też: Cła Trumpa nie działają? Chinom spadł eksport do USA, ale odrobiły to sobie w innych miejscach

Źródła: CNBC,Truth Social, IAR

Więcej o: