Sojusznicy prezydenta USA Donalda Trumpa i miliardera Elona Muska apelują do nich, aby zakończyli konflikt i ograniczyli w ten sposób polityczne oraz komercyjne szkody. - Elon nie odbiera telefonów od nikogo, również od osób, które zainwestowały miliardy w jego firmy. Dolina Krzemowa wariuje - powiedział anonimowo finansista z Doliny Krzemowej i duży darczyńca kandydatów Republikanów w rozmowie z "Financial Times". Z kolei miliarder Tim Draper, który zainwestował w Teslę i SpaceX, wezwał Trumpa i Muska, aby zjednoczyli się i uratowali tzw. Departament Efektywności Rządu (DOGE). - Moja rada: nie wylewajcie dziecka z kąpielą - zaapelował. Jednak Ryan Selkis, założyciel platformy kryptowalutowej, który stał się zwolennikiem Trumpa, uważa, że Elon Musk "wróci do gry za kilka tygodni, ale będzie pokorny".
Donald Trump powiedział w piątek 6 czerwca w rozmowie z CNN, że w najbliższej przyszłości nie będzie rozmawiał z Elonem Muskiem. - Nawet nie myślę o Elonie. Biedny chłopak ma problem - mówił. Również w piątek pojawiły się doniesienia, że Trump planuje sprzedać lub oddać Teslę, którą zakupił w marcu w ramach poparcia dla miliardera. Tego samego dnia prezydent USA napisał w mediach społecznościowych, że "nie obchodzi go to, że Elon jest przeciwko niemu, ale powinien był to zrobić miesiące temu".
Konflikt pomiędzy prezydentem USA a Elonem Muskiem wybuchł po odejściu miliardera z administracji Trumpa. Musk zaczął krytykować ustawę budżetową Trumpa, która jego zdaniem doprowadzi kraj do bankructwa. Z kolei Trump twierdzi, że dokument pozwoli ograniczyć wydatki o 1,6 biliona dolarów. "Jeśli ustawa nie przejdzie, podatki wzrosną o 68 proc." - tłumaczył. Jednak ustawa znosi również ulgi podatkowe za zakup samochodów elektrycznych, uderzając w biznes Tesli. Wcześniej Elon Musk wzywał do impeachmentu Donalda Trumpa.
Czytaj więcej: "'Wybór to walczyć z Trumpem, albo z Muskiem'. Ten konflikt może rozwalić amerykańską politykę".
Źródła:Financial Times, CNN, Donald Trump (Truth Social)