Aby zyskać uprawnienia do kierowania samochodem, trzeba zdać dwa egzaminy: teoretyczny oraz praktyczny. Ten drugi składa się z trzech części: przygotowania do jazdy (sprawdzenia stanu technicznego pojazdu), zadań na polu manewrowym (tzw. łuku i górki) oraz jazdy w ruchu drogowym. Pojawił się jednak pomysł, by ten drugi punkt skreślić z listy zadań. Aż 30 proc. przyszłych kierowców oblewa egzaminy właśnie na polu manewrowym. Taką zmianę sugerują posłowie Wiesław Różyński i Adam Dziedzic z PSL-u.
"Obecnie Polska należy do niewielu krajów w UE, gdzie wciąż wymaga się umiejętności manewrowania na wyznaczonym placu jako części egzaminu. Polski system szkolenia i egzaminowania kierowców, pochodzący z lat 60.-70., jest przestarzały" - piszą w interpelacji do Ministerstwa Infrastruktury. "Unijne regulacje nie wymagają tego typu sprawdzianów, co skłoniło większość państw do rezygnacji z tego etapu" - podkreślają. I mają racje, bo tzw. placyk nie jest obowiązkowy m.in. w Niemczech, Irlandii oraz Belgi. Za to wciąż obowiązuje w Czechach, Rumunii oraz u Węgrów.
"Międzynarodowa organizacja CIECA, zrzeszająca podmioty i jednostki odpowiedzialne w poszczególnych krajach za proces egzaminowania kandydatów na kierowców, wskazuje, że ćwiczenia na placu manewrowym nie mają istotnego wpływu na bezpieczeństwo i umiejętności przyszłych kierowców. Według nich lepszym rozwiązaniem jest szkolenie w warunkach rzeczywistego ruchu ulicznego" - argumentują posłowie. "Ich założenia zdaje się potwierdzać praktyka i umiejętności młodych kierowców, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, którzy nie potrafią odnaleźć się podczas jazdy w dużym natężeniu ruchu. (...) Zbyt często kursanci skupiają się na wyuczonych schematach obrotów kierownicą, zamiast na obserwacji i dostosowaniu manewrów do konkretnej sytuacji" - dodają.
Posłowie zwrócili uwagę, że w listopadzie na stronach Ministerstwa Infrastruktury pojawiło się zamówienie publiczne na wykonanie opracowania "Analiza istniejących rozwiązań w wybranych obszarach bezpieczeństwa ruchu drogowego w niektórych krajach członkowskich UE". W związku z czym zwrócili się do ministra z pytaniami: "czy ministerstwo otrzymało już zamówiony raport? jakie wnioski z niego płyną? czy planowane są kolejne kroki dostosowujące polski system szkolenia i egzaminowania kierowców do aktualnej sytuacji?". Na razie resort nie odpowiedział.
Przeczytaj też: "Pośpiech w rządzie. Wracają wyborcze obietnice. Chcą zdążyć przed Nawrockim".
Źródła: Otomoto, Rankomat.pl, Sejm.gov.pl