Zdaniem ekspertów atak USA na Iran nie pozostanie bez konsekwencji dla światowej gospodarki. Nikt tak naprawdę w 100 procentach nie wie, co się wydarzy. Jednak większość analityków wskazuje, że kluczowe będzie, czy Iran zablokuje Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa 1/5 transportu ropy naftowej na świecie. - Na pytanie, co się stanie w poniedziałek na rynkach, nikt teraz nie zna odpowiedzi. Na Reutersie można znaleźć tytuł, że decyzja pana Trumpa, to najbardziej ryzykowna decyzja w jego karierze jeśli chodzi o globalną geopolitykę - mówi Next.gazeta.pl Piotr Kuczyński.
- Rynki w niedzielę nie działają, działa jedynie rynek kryptowalut. Tam bitcoin drożeje, co jest nieco zaskakujące i lekko bezsensowne. Dlatego tym bardziej istotne jest pytanie, jak rynki zareagują w poniedziałek. Iran się odgraża, ale nie wiadomo co zrobi. Jest parę pytań, ale to podstawowe dla świata, to czy czy Irańczycy odwdzięczą się Amerykanom zablokowaniem Cieśniny Ormuz. Jeśli tak się stanie, to zobaczymy ceny ropy w okolicach 120-130 dolarów za baryłkę z 74 USD. To byłby niewątpliwie szok dla gospodarki światowej - mówi analityk Xeliona.
Ropa, dolar, złoto. Co się stanie w poniedziałek?
Piotr Kuczyński kreśli scenariusz, tego co może stać się w poniedziałek, podkreślając jednak mocno, że to tylko teoria, która wcale nie musi się urzeczywistnić. - Teoretycznie ropa w poniedziałek powinna mocno drożeć w oczekiwaniu na decyzje Iranu, natychmiast ona nie została podjęta. A nawet jak zostanie podjęta, to jak będzie blokowana Cieśnina Ormuz, czy skutecznie. Rodzi się tak naprawdę tysiąc pytań. Ropa może np. skoczyć początkowo do 80 dolarów za baryłkę - prognozuje ekspert.
Dodaje, że "teoretycznie złoto powinno drożeć". - Ala teoria jest zaburzona przez fakt, że w ostatnich dniach dolar się umacniał, odwrotnie do tego, co miało miejsce jeszcze tydzień czy dwa tygodnie temu. Teraz, podczas tych geopolitycznych napięć, dolar znowu zyskał status bezpiecznej przystani. I jeśli będzie zyskiwał, to cena złota będzie hamowana we wzroście. Inaczej mówiąc, nie spodziewam się jakiegoś "odpału" na złocie - podsumowuje analityk Xeliona.
Atak USA na Iran. Huti grożą odwetem na Morzu Czerwonym
Stany Zjednoczone przyłączył się do wojny z Iranem. Prezydent Donald Trump poinformował, że amerykańskie samoloty zrzuciły bomby na trzy miejsca związane z irańskim programem nuklearnym. Z kolei izraelskie wojsko ogłosiło rozpoczęcie nowej serii ataków na obiekty wojskowe, w tym w wyrzutnie rakietowe, w zachodnim Iranie. Wcześniej Iran wystrzelił dwie fale rakiet w kierunku Izraela, w których rannych zostało co najmniej 16 osób. Irańskie siły zbrojne poinformowały, że zaatakowały wiele miejsc w Izraelu, w tym lotnisko Ben Gurion. Pociski, jak informowały izraelskie media, uderzyły w północny i centralny Izrael, między innymi w Hajfie.
Włącznie się USA do wojny potępił Irak. - Ta eskalacja stanowi poważne zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie - oświadczył rzecznik irackiego rządu Basim Alawadi. Odwetem za atak zagrozili USA proirańscy rebelianci Huti z Jemenu. Wcześniej zapowiadali, że wznowią ataki na amerykańskie statki na Morzu Czerwonym, jeśli administracja prezydenta USA Donalda Trumpa przyłączy się do wojny przeciw Iranowi.