- Mogę powiedzieć, że mamy zamiar ograniczyć fizyczną dostępność alkoholu - zdradził podczas XII Ogólnopolskiej Konferencji "Uzależnienia - Polityka, Nauka, Praktyka" wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny. "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że wśród szykowanych przez Ministerstwo Zdrowia rozwiązań jest także odkurzenie schowanego w zeszłym roku do szafy planu, zakładającego zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Co ważne, szykowane tym razem przepisy mają być jeszcze bardziej radykalne.
Jeszcze niedawno dyskutowano o tzw. nocnym zakazie. Zakładał on zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych między godz. 22:00 a 6:00. Teraz resortowi zdrowia bliżej do całkowitego zakazu. Alkohol miałby po prostu zniknąć z półek na stacjach. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ale prawdopodobnie właśnie w tej formie projekt wróci. Na razie więcej szczegółów nie znamy, a Ministerstwo Zdrowia oficjalnie nie potwierdza, że szykuje takie zmiany. Według danych POPiHN za 1 kwartał 2024 r. sprzedaż napojów alkoholowych na stacjach paliw to 2,2 proc. wolumenu i 2,6 proc. wartości sprzedaży napojów alkoholowych ogółem.
Co ciekawe, podczas konsultacji społecznych wcześniej ogłoszonego projektu wiele zgłoszeń miało dotyczyć właśnie wprowadzenia zupełnej prohibicji na stacjach, stąd zmiana kursu resortu. Z badania, które w 2024 r. przeprowadził CBOS, wynika, że rzeczywiście takie rozwiązanie ma poparcie społeczne. Wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych popiera ponad połowa ankietowanych (52 proc.), przy czym większość z nich opowiada się za całkowitym zakazem (35 proc.). Przeciwko zakazowi było 42 proc.
Temat zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych wrócił też w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. Podczas jednej z debat pytano o to wprost. Jednoznacznie zakaz poparli Magdalena Biejat i Szymon Hołownia. Można więc zakładać, że propozycja znajdzie poparcie Lewicy oraz Polski 2050 w Sejmie. Przeciwnikami takich przepisów będzie zapewne Konfederacja. W zeszłym roku Krzysztof Bosak jednoznacznie mówił, że to zakaz niepotrzebny. Niepewnym jest, co w przypadku dyskusji nad takimi przepisami zrobi Prawo i Sprawiedliwości. Politycy tej partii o zakazie wypowiadali się niejednoznacznie. Popierał go m.in. Mateusz Morawiecki, ale inni politycy m.in. Marcin Warchoł byli przeciwnikami zakazowi. Nie wiadomo też, czy taką ustawę podpisałby Karol Nawrocki, bo w trakcie wspominanej debaty przyznał, że ma w tej sprawie "wolnościowe podejście".
Przeczytaj też: "Minister finansów Andrzej Domański zapowiada nowy podatek. 'Nawet 2 mld zł do budżetu'".
Źródła: "Rzeczpospolita", Next.gazeta.pl, CBOS