Orlen zakończył historyczny kontrakt. "Zamknęliśmy rozdział"

Orlen kończy z rosyjską ropą. 30 czerwca wygasa ostatnia umowa w dostawcą ze wschodu, firmą Rosnieft. Zwiększy to bezpieczeństwo energetyczne Polski i regionu.
Orlen
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Koniec z dostawami ropy naftowej z Rosji

- Zakończyliśmy ostatni historyczny kontrakt na dostawy ropy naftowej z Rosji do Czech (chodzi o dostawy do rafinerii Orlenu w Litvinovie - red.). To oznacza, że 1 lipca 2025 Grupa ORLEN, a dzięki temu cały region będzie wolny od rosyjskiej ropy naftowej. Zamknęliśmy ten rozdział i wspólnie budujemy bezpieczną przyszłość regionu. Dziś kupujemy ropę z całego świata. W naszych rafineriach przetwarzamy surowiec z Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej, Morza Północnego, Afryki oraz obu Ameryk. Tak dziś wygląda bezpieczeństwo, które obiecaliśmy Polakom i regionowi  - powiedział w trakcie konferencji prezes Orlenu Ireneusz Fąfara. Dodał równocześnie, że zabezpieczone są dostawy z innych kierunków.

Ostatni kontrakt z rosyjskim dostawcą

Koniec kontraktu z firmą Rosnieft na dostawy ropy do Czech oznacza definitywne zerwanie z ropą ze wschodu. Ma to ogromne znaczenie dla Polski i Europy. Wcześniej zakończono umowy na przesył tego surowca rurociągiem Przyjaźń. Zrezygnowano też z dostaw drogą morską. Od kwietnia 2023 roku 100 proc. surowca, który jest przerabiany w rafineriach Orlen w Polsce i na Litwie pochodzi z kierunków alternatywnych. Prezes Orlenu zauważa, że wielką rolę odegrało tu wsparcie polskiego rządu i dobra współpraca z partnerami, zwłaszcza operatorami systemów przesyłowych. Umożliwiło to sprowadzanie ropy ze źródeł alternatywnych. - Tego sukcesu nie byłoby jednak, gdyby nie nasza determinacja, której wyrazem były kontrakty na rezerwację nowych mocy przesyłowych - przypomniał prezes Orlenu.

Zobacz wideo Spadające ceny ropy zagrażają budżetowi Rosji

Kontrakt czeskiej rafinerii Orlenu

Obecnie zakończony kontrakt podpisano 12 lat wcześniej. Zgodnie z warunkami dostarczano ropę do rafinerii w czeskim Litvinovie, natomiast drugi z zakładów Orlenu w Czechach, znajdujący się w Kralupach przerabiał surowiec tylko spoza Rosji. Brakowało jednak wystarczającej przepustowości ropociągów dla ropy importowanej z alternatywnych kierunków. Litvinov wykorzystywał rurociąg Przyjaźń i był zmuszony po agresji Rosji w Ukrainie wystąpić do UE o zwolnienie z sankcji na rosyjską ropę. Dzięki temu możliwa była właściwa podaż produktów naftowych na czeski rynek. Zwolnienie z sankcji dało też państwowej spółce MERO czas na zwiększenie mocy przesyłowych Ropociągu Transalpejskiego dostarczającego ropę drogą morską (od włoskiego Triestu, przez Austrię i Niemcy) w stronę Czech.

Skuteczne działanie Orlenu

Przez ostatnie lata Orlen przygotowywał zakład w Litvinowie do przerobu innych gatunków ropy. Oznaczało to dokonanie wielu modyfikacji technologicznych i testów różnych mieszanek surowca. W marcu br. uruchomiono rurociąg TAL Plus. Aktualnie do czeskich rafinerii trafia ropa m.in. z rejonu Morza Północnego i Śródziemnego, Arabii Saudyjskiej, obydwu kontynentów amerykańskich czy Afryki. W Polsce, od momentu, gdy zaprzestano kupna rosyjskiej ropy, podpisano 74 nowe kontrakty. - Pieniądze z ropy rosyjskiej nie będą wykorzystywane przeciwko tym, którym nie powinny być wykorzystywane. Nie będą za pieniądze z ropy rosyjskiej ginęli ludzie w Ukrainie, nigdzie indziej - podsumował prezes Fąfara.

Czytaj też: Ropa naftowa silnie tanieje. Co się dzieje z surowcem?

Żródła: Orlen, Interia

Więcej o: