Kawa jest jednym z najczęściej sprzedawanych produktów na świecie. Jej znaczenie gospodarcze jest tak duże, że w 1963 r. powołano Międzynarodową Organizację Kawy (ICO), aby zapewnić międzynarodową współpracę na rzecz jej zrównoważonego rozwoju.
Jednak rynek kawy jest bardzo wrażliwy na nierównowagę między podażą a popytem, a zmiany klimatyczne, wojny czy problemy logistyczne mają bezpośredni wpływ na jej ceny.
Prawie 90 proc. produkcji koncentruje się w zaledwie 10 krajach. Zwiększa to ryzyko, że wydarzenia w jednym z nich wpłyną na globalną podaż. Wystarczy susza w Brazylii albo nadmierne opady w Indonezji, żeby nasza ulubiona arabica albo robusta podrożały.
- Zmiany klimatyczne mają wpływ na obszary uprawy kawy, wprowadzają niestabilność w dostawach, powodując niedobory - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Rafael Díaz Porras, ekonomista z Międzynarodowego Centrum Polityki Ekonomicznej (Cinpe) na Uniwersytecie Narodowym w Kostaryce (UNA).
- Zmieniła się cykliczność opadów - dodaje. - Wpływa to na cykl owocowania, kwitnienie i zbiory. Zwiększa się również ryzyko szkodników. Dlatego w krajach takich jak Kostaryka uprawy przeniesiono na wyższe wysokości. Albo producenci zdecydowali się na dywersyfikację, oferując banany, awokado lub owoce cytrusowe. Dodajmy do tego wahania kursów walut, politykę handlową (cła i taryfy), opóźnienia w Kanale Panamskim i na Morzu Czerwonym - newralgicznych punktach światowego handlu, oraz wysokie koszty ropy naftowej i składników agrochemicznych, by filiżanka kawy zaczęła mocniej pachnieć goryczą.
Kawy jest mniej, a popyt rośnie, głównie w Azji, a w szczególności w Chinach. Nic dziwnego, że w tym roku cena za funt arabiki osiągnęła 4 dolary, najwyższy poziom od 1977 roku. Jednak wielu producentów kawy wcale nie korzysta z hossy: pracują na podstawie umów gwarantujących stałe ceny, coraz dalsze od wartości rynkowej produktu i stojąc w obliczu rosnących kosztów produkcji.
José Sette, dyrektor wykonawczy ICO, wyjaśnia, że cena kawy "nie jest ściśle związana z ceną pobieraną przez fizycznych producentów. Do rolnika dociera 1-2 proc.". Reszta to narzut dużych firm i sprzedawców detalicznych, w tym płace, czynsz i marketing.
Niektórzy chcą się dostosować. Stąd wysiłki, by rozszerzyć uprawy gatunków bardziej odpornych na zmiany klimatu i szkodniki. - Te inicjatywy wymagają znacznych inwestycji, wiedzy i adaptacji. Wprowadzanie nowych odmian musi być dobrze zarządzane - mówi Díaz. W przeciwnym razie może to spowodować zwiększenie ich podatności na choroby lub negatywny wpływ na jakość kawy produkowanej w danym regionie. Inni porzucają swoje gospodarstwa lub migrują. Po załamaniu cen kawy w 2019 roku, wielu rolników z Ameryki Środkowej dołączało do karawan migrantów, by szukać szczęścia w Stanach Zjednoczonych.
Hoffman ostrzega, "jeśli nie zaczniemy płacić więcej za kawę, producenci przestaną ją uprawiać. Istnieją bardziej dochodowe uprawy, a ostatecznie ludzie potrzebują jedzenia bardziej niż kawy".
Wprowadzona przez Francuzów i Holendrów w XVIII wieku, kawa szybko rozprzestrzeniła się w całej Ameryce Łacińskiej. Brytyjczycy przywieźli ją na Jamajkę w 1730 roku, a Portugalczycy do Brazylii, która już w 1840 roku stała się największym producentem na świecie i pozycję tę utrzymuje do dziś.
W Ekwadorze, kawa stała się kluczowym towarem eksportowym, choć boom zakończył się w latach 80. ostatniego stulecia. - Dziś nadal można zobaczyć gigantyczne, opuszczone, zardzewiałe konstrukcje - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Galo Morales, właściciel nagradzanej na całym świecie plantacji Cruz Loma. - Człowiek się zastanawia: co się tutaj stało? - stwierdza. Jednym z problemów były szkodniki. - Wcześniej kawę uprawiano na terenach nizinnych - mówi Morales. - Ale w latach 80. rdza kawowa, która zniszczyła plantacje kawy w Kolumbii, dotknęła również Ekwador. Plantacje zaczęły się przenosić na wyższe wysokości.
- Dolaryzacja (wprowadzona w Ekwadorze na przełomie tysiąclecia – od autora) sprawiła, że cena rynkowa kawy stała się nie do utrzymania; nie rekompensowała kosztów produkcji - ocenia Morales. - Cena produkcji pół kilo kawy była wyższa od ceny rynkowej; staliśmy się drożsi. Producenci nie mogli inwestować, produkcja spadła. Zamiast 30 lub 40 worków na hektar, teraz jest 5. Kolumbia wciąż produkuje 40 worków na hektar.
Wysokogatunkowa kawa "specialty" to odpowiedź na niestabilny rynek. Wiąże się z udoskonaleniem każdego etapu łańcucha: uprawy, zarządzania glebą, ręcznego zbioru, przetwarzania, przechowywania i palenia. Jeden błąd może zrujnować produkt końcowy. Edukacja i innowacyjność są niezbędne. Największą przeszkodą jest przekonanie rolników, aby stawiali jakość ponad ilość.
- Dwanaście do piętnastu lat temu kawa była tematem tabu - mówi Morales. - Ludzie pili liofilizowaną kawę lub esencję kawy; nie było kultury ani produkcji kawy wysokiej jakości. W kraju nie było żadnych programów szkoleniowych, uniwersytety nie oferowały specjalizacji w kawie, było tylko pięciu degustatorów kawy - wszyscy mieli powyżej 40 lat. Sam Morales szkolił się za granicą.
Bliski kontakt między producentem, przetwórcą i degustatorem to podstawa. Jest niezbędny do korygowania błędów, związanych z zastosowanymi procesami fermentacji lub złym przechowywaniem. - Przemysł kawowy to łańcuch jakości, szanowany o ile odmiana ziarna jest właściwie wybrana, uprawiana, prawidłowo zbierana i przetwarzana, przechowywana, palona, i profesjonalnie degustowana - mówi Morales.
Profesjonalny degustator ocenia kawę, jak sommelier ocenia wino. - Robią radiografię jakości - wyjaśnia Morales. - Oceniają procesy, przez które przechodzą ziarna na farmie. Profesjonalny degustator będzie szanować pracę wykonywaną przez resztę łańcucha.
- Ekwadorska kawa ma bardzo interesujące cechy - mówi dla Gazety.pl Philipp Broz, założyciel Broz Coffee, palarni i kawiarni w Quito w Ekwadorze. - Odmiany hybrydowe stworzone w tym kraju - sidra i typica mejorada - mają nuty bardzo podobne do trzciny cukrowej, białego wina i zielonego jabłka, a także bardzo dobrą złożoność ziołową. Druga oferuje nuty bardziej cytrusowe i kwiatowe. Kontakt między producentem a nabywcą to dalsza część procesu. - To nie jest rynek masowy - mówi Morales. - Działa na podstawie umów i opiera się na zaufaniu. Ale wobec wahania cen i spekulacji niektórzy producenci zrywają kontrakty w zamian za wyższe oferty, co szkodzi długoterminowym relacjom.
- Istnieją różne rynki i różni klienci - wyjaśnia Alexandra Rivera, CEO firmy eksportowej SENSUM i żona Galo Moralesa w rozmowie z Gazeta.pl. Jej firma łączy małych plantatorów kawy z międzynarodowymi klientami, zapewniając identyfikowalność ich produkcji oraz uczciwe i terminowe płatności. Dzięki temu, kawa z Cruz Loma trafia do Japonii, Chin, USA i Europy.
Chociaż większość kawy specialty jest eksportowana, lokalna konsumpcja wzrasta wraz z pojawieniem się wyspecjalizowanych kawiarni. - Kraje produkujące kawę to miejsca, w których dobrej kawy spożywa się najmniej. Konsumenci są zazwyczaj przyzwyczajeni do picia kawy niskiej jakości - mówi Broz. - Palarnie, bariści i właściciele kawiarni muszą tworzyć kulturę kawy, mieć przyjazny dla konsumenta model komunikacji oraz oferować warsztaty, mikrokursy i wykłady, które zachęcą do spożywania lokalnej kawy specialty. Muszą oferować przystępne ceny kawy pochodzącej z regionów swojego kraju, aby konsumenci mogli być dumni ze swojego produktu - dodaje.
W Kostaryce "rynek palonej kawy przeszedł transformację w latach 90." - mówi Díaz. - Kawa była częścią podstawowego koszyka żywnościowego i jako taka jej cena nie mogła wzrosnąć. Aby zaspokoić potrzeby rynku krajowego, sprzedawano najgorsze kawy, a w konsekwencji Kostarykańczycy pili kawę bardzo niskiej jakości. Jednak po kryzysie produkcyjnym zmieniono wewnętrzne przepisy prawne i uwolniono cenę kawy. Wraz z kawą wysokojakościową pojawiły się kawiarnie, specjaliści i bariści, którzy razem wzmocnili kulturę kawy w kraju.
Cena kawy pozostaje przeszkodą. - Są ludzie, którzy przyzwyczaili się do płacenia mało za kawę i mają wrażenie, że kawa nie jest droga - mówi Broz. - Musimy mówić o zrównoważonym rozwoju i uczciwych cenach dla producentów. Ceny powinny osiągnąć punkt, w którym producenci będą mieli przyszłość w tym biznesie. Jest to ważne dla ciągłości produkcji wysokiej jakości kawy na całym świecie.